W maju 2009 roku podczas mszy świętej, tuż przed komunią , ojciec Joachim Badeni usłyszał głos od Boga. Miał przypomnieć współczesnym ludziom o końcu świata , o Apokalipsie , która niebawem nadejdzie .
" Tajemnice Boga podlegają niestety sfałszowaniu. Myślę,że potrzeba , aby dobro zwyciężyło zło, jest zawsze obecna , ale objawia się czasem w sposób fałszywy . Wiem ,że jednym z najważniejszych zadań życia wewnętrznego jest umiejętność rozpoznawania takich " fałszywek", które są dość częste .W życiu nieraz dałem się nabrać na coś , co było genialnie podobne - bo diabeł nie jest głupi, czasami udaje głupiego, ale jest bardzo inteligenty.
L,udzie niby pragną zwycięstwa dobra nad złem, więc wyznacza datę Paruzji- przecież było już coś takiego , że tłumy w białych sztach zgromadziły się na szczycie góry w oczekiwaniu na koniec świata . Ale " fałszywka " nie spełniła się i wtedy następuje załamanie wiary.. Myślę ,że jeśli ktoś chce poznać dokładną datę , to z Panem Bogiem się nie dogada. Pan Bóg. owszem, daje człowiekowi dokładne rozporządzenia , takie jak na przykład dał Mojżeszowi na górze Synaj - dokładny opis Namiotu Spotkania w najdrobniejszych szczególikach . Ale wtedy Panu Bogu chodziło o kult i formację Izraela . Natomiast jeśli indywidualnie chcemy się czegoś od Pana Boga dowiedzieć , co nawet nie powinniśmy pytać Go, tylko możemy prosić ,żeby objawił swoją wolę przez natchnienie , przez księdza , przez znajomego...
Mnie osobiście wiele rzeczy uświadomili ludzie świoeccy. Przypadkiem coś nagle powiedzieli, i to była prawda . Dzisiaj miałem telefon , dzwoni kobieta i mówi , że moje książki są dla niej modlitwą. Świecka kobieta ! Duchowny by tego nie powiedział a ta kobieta tak . Jej zdaniem są one pisane w sposób modlitewny , to jest prawda . Myślę , że ludszie , którzy chcą wszystko zamknąć w pojęciach , nie są w stanie bezpośrsdnio odczytać wiadomości tego typu. Wszystko klasifikują starannie i dokładnie , ale to ich zamyka na niespodziewane światło Boga, bo nie potrafią go zmieścić w żadnym rozdziale podręcznika do teologii.
Pan Bóg mówi o czymś zgodnie z Dekalogiem , bo sam go podyktował , ale mówi czasem poza wszelkimi układami ludzkimi , mówi nagle. I to jest zaskakujące , ale prawda wtedy uderza . Instynkt prawdy wydaje się dość częsty u ludu Bożego . Spotykam się z nim u zupełnie prostych ludzi - żonatych mających dzieci. U księży raczej nie nie spotkałem się z nim, choć może niektórzy go mają. W teologii istnieje przekonanie, że Duch Święty jest obecny w ludzie Bożym , zarówno w duchownych , jak i świeckich. Owszem , do tego ludu należą też pijaczyna i morderca , ale Duch Święty jest ponad tym. A czy jest wśród duchowieństwa ? Oby, ale wydaje się mniej czytelny w duchowieństwie zakonnym czy diecezjalnym niż u świeckich.