blue-angel blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2010

 ” Posłannictwo apostolskie raz jest siewem bez widzialnych owoców , innym razem zbiorem tego, co inni zasiali swoim słowem, swoim cierpieniem na łóżku szpitalnym albo swoją cichą  i monotonną pracą , która była niedostrzegalna dla ludzkich oczu. W obu przypadkach Jezus chce ,żeby siewca cieszył ze żniwiarzem.Apostolstwo jest zadaniem radosnym a równocześnie ofiarnym zarówno podczas siewu, jak i w czasie żniw.
  Zadanie apostolskie jest również cierpliwą i stałą orką. Jak rolnik potrafi czekać  całymi dniami, zanim zakiełkuje nasienie , a jeszcze dłużej  aż nastąpią żniwa , tak też winniśmy postępować  my w swoim wysiłku  dla przybliżenia dusz do Boga . Ewangelia i własne doświadczenie  pouczają nas , że łaska zazwyczaj potrzebuje czasu , by wydać w duszach owoce . Wiemy także  o oprze wobec łaski  stawianym przez wiele serc, co mogło wcześniej zdarzyć się i nam.Dlatego nie zrażajmy się . Czasem trzeba długo czekać , aż nasze wysiłki sprawią,że kogoś  zawrócimy ze złej drogi!”.

Powołanie

3 komentarzy

   Bóg zwykle powołuje do swojej służby i swoich dzieł osoby o cnotach i zaletach nieproporcjonalnie małych w stosunku do zadań, które mają realizować z Bożą pomocą.”Przypatrzcie się , bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców wedlug oceny ludzkiej”. Jezus wzywa nas również, byśmy nadal prowadzili Jego zbawcze dzieło w świecie i nie powinnyi nas dziwić  -  a tym bardziej zniechęcać  – - nasze słabości ani też dysproporcje pomiędzy naszymi możliwościami  a zadaniem, które Bóg przed nami stawia. On zawsze nas umacnia. Wymaga  tylko naszej dobrej woli i drobnej pomocy z naszej strony.
  Wszystkich nas – w taki czy inny sposób – powołał Chrystus , byśmy za Nim szli, byśmy Go naśladowali i dawali Go poznać innym, uobecniając  w świecie dzieło Odkupienia, aż do czasu Jego powtórnego przyjścia.
   Obyśmy umieli często powtarzać Jezusowi,że może liczyć na nas, na naszą niezłomnąą wolę bezgranicznego i bezwarunkowego    pójścia za Nim.

  Po zakończeniu objawień Bernadetta wstąpiła do klasztoru w Nevers. Nie chciała skupić na sobie zainteresowania ludzkiego. Wolała , za radą swoich przewodników duchowych , dążyć do uświęcenia swego życia w odosobnieniu.
   Pracowała w klasztorze jako pielęgniarka i jednocześnie sama borykała się z licznymi chorobami, a także niejednokrotnie z niezrozumieniem. Wiedziała, że w  doczesnym będzie narażona na liczne trudności. Na początkuobjawień usłyszała od Matki Bożej:”Nie przyrzekam tobie,że będziesz szczęśliwa na tym świecie , lecz na tamtym”. Konsekwentie jednak wypełniała swoje zadania głoszenia wezwania do pokuty. Kiedy spotykała się z niedowierzaniem, mówiła:” Nie otrzymałam polecenia sprawić, abyście uwierzyli, ale aby wam to przekazać”. Zadziwiała pokorą, cichością życia, poddaniem się woli Bożej .  To przede wszystkim ze względu na świętość  jej cichego życia , poddaniem się  woli Bożej . To przede wszystkim  ze względu na świętość  jej cichego życia , a nie objawienia, Kościół wyniósł ją na ołtarze.
  Zmarła , mają 35 lat, 16 kwietnia 1879 roku. Pochowano ją w klasztornym ogrodzie , w ocynkowanej trumnie opatrzonej pieczęciami. Podczas procesu beatyfikacyjnego  na szczeblu diecezjalnym w 1909 roku dokonano tzw. kanonicznego rozpoznania ciała. Rozpoznanie to miało miejsce  w kaplicy  przyklasztornej  w Saint – Gildard, 30 lat po śmierci Bernadetty. Po otworzeniu trumny okazało się, że ciało zmarłej  pozostało nietknięte. Zmarła wyglądała , jakby spała. Ten widok zdumiał zgromadzonych członków diecezjalnego trybunału beatyfikacyjnego oraz lekarzy , którzy  zbadali ciało Bernadetty. Po badaniu siostry umyły ciało zmarłej. Następnie włożono je do podwójnej trumny, opieczętowano i złożono do tego samego grobu.
   W 1919 roku przeprowadzono kolejne rozpoznanie ciała, podczas procesu beatyfikacyjnego. Dwóch lekarzy, którzy badali ciało, spisali swoje raporty oddzielnie. Stan ciała pozostał  niezmieniony. Pojawiła się lekka pleśń, co tłumaczyło  umyciem ciała podczas poprzedniego badania.
   Trzecie badanie ciała zostało przeprowadzone po ogłoszeniu przez papieża w 1923 roku heroiczności cnót Bernadetty. Rozpoznanie to przeprowadzono 18 kwietnia 1925 roku, czyli 46 lat po śmierci wizjonerki z Lourdes. Tym razem także stwierdzono,że ciało pozostało nienaruszone przez czas. Tym razem ciało Bernadetty , ogłoszononej 14 czerwca 1925 roku błogosławioną, złożono w przeźroczystym sarkofagu. Ten niezwykły relikwiarz umieszczono w sierpniu 1925 roku w kaplicy przyklasztornrj po prawej stronie ołtarza, gdzie znajduje się   do dnia dzisiejszego. W 1933 roku Bernadetta Soubirous została ogłoszona świętą.

  Wejrzyj na jego heroiczną  wiarę, całkowite oddanie się Tobie.Pomnij, jak bardzo miłował Kościół  Twojego Syna,jak wiernie kochał każdego człowieka, broniąc jego godności i praw, przebaczając wrogom , zło dobrem zwyciężając .Otocz chwałą  wiernego  sługę Twojego Jana Pawła II , który wszystko postawił na Maryję i Jej zawierzył bez granic , u Niej szukając pomocy. Ojcze nieskończenie dobry, uczyń go orędownikiem naszych spraw przed Tobą.Amen.

     Święta Rito,
     dla której wszystko jest możliwe,
     orędowniczko w sprawach beznadziejnych ,
     módl się za nami.

   Cascia w tamtych czasch nie była nic nieznaczącym miasteczkiem . Przeciwnie, położona na  wzgórzu , otoczona murem obronnym, znajdowała  się na skrzyżowaniu szlaków handlowych  wiodących z Florencji do Neapolu. Mieszkało tam sporo zamożnego  mieszczaństwa i szlachty. Ponad miastem wznosiła się potężna twierdza, będąca jednocześnie siedzibą władz miejskich, obok był zamek, a wokół okazałe domy zamożnych obywateli i skromne lepianki ubogich. Kilka kościołów i klasztorów, place targowe zawsze pełne mieszkańców i przybyszów ze świata dopełniały krajobraz tego miejsca.
   Wydawać by się mogło,że Rita , od dziecka związana z klasztorem, wiele wie na temat życia zakonnego. I rzeczywiście tak było, a jednak nie bez trudności wdrażła się w nowe zadania.Śladem tych trudności  jest przechowywana w klasztornych archiwach  opowieść  o ćwiczeniu w posłuszeństwie  nowicjuszki Rity. Chodziło o martwy krzew winogron , znajdujący  się na klasztornym  podwórzu . To był zupełnie suchy  patyk, nie owocował już od wielu lat , należało go raczej wyrwać i posadzić nowy, niż pielęgnować . Jednak przełożona  nakazała Ricie  codzienne podlewanie tego kawałka  martwego drewna . Na próżno Rita , która całe dotychczasowe życie  zajmowała się pracą  na roli, tłumaczyła ,że nic już z niego nie wyrośnie.Przełożona  poleciła i należało  to wykonać. I Rita bez szemrania  wykonywała  codziennie  to, wydawałoby się , bezsensowne polecenie, narażając  się na wspólczujące uśmiechy  pozostałych sióstr. Jakież  jednak było zdziwienie  wszystkich , kiedy po kilku miesiącach  martwy krzew wypuścił zielone listki… Dziś w klasztorze w Cascii pokazuje się pielgrzymom winorośl świętej Rity.

 Objawienia w Lorurdes miały miejsce w 1858 roku. W tym czasie Lourdes było małą miejscowością , która liczyła około 150 domów . Można powiedzieć ,że  właściwa historia tego miejsca rozpoczęła się 11 lutego 1858 roku. Tego dnia 14-letnia Bernardetta Soubirous po raz pierwszy zobaczyła Matkę Bożą.
 Bernadetta Soubirous urodziła  się w bardzo ubogiej rodzinie , prawdopodobnie  w 1844 roku. Rodzina kilka razy zmieniała miejsce zamieszkania  z powodu  różnych trudności życiowych . Jej  ojciec był najemnym robotnikiem , który z trudem utrzymywał rodzinę. Właściwie żyli  w skrajnej nędzy. Bernadetta nie umiała pisać  ani czytać , znała jedynie lokalny dialekt . Chorowała na astmę. Wwieku 14 lat rozpoczęła przygotowania do I Komunii św. , ale z powodu kiepskiej pamięci nie robiła postępów.
  11 lutego 1858 roku wraz z siostrą  i koleżanką z sąsiedztwa  wyruszyła po opał. W poszukiwaniu suchych gałęzi dziewczynki znalazły się w pobliżuskał Massabielle , przy grocie . Nagle uwagę Bernadetty zwrócił szum wiatru. Zobaczyła światłość  wypełniającą  grotę , z której wyłoniła się postać młodej kobiety . Postać gestem powitała Bernardettę . Dziewczynka sięgnąwszy ręką do kieszeni , znalazła różaniec . Wyjęła go i zaczęła się modlić. Świetlista postać zniknęła, gdy skończyła się modlitwa. Bernadetta  była zdziwiona,że jej towarzyszki nikogo nie widziały . Rodzice podeszli do całej sprawy bardzo sceptycznie , tłumacząc Bernadetcie ,że było to złudzenie.
  Te dziwne dla dziewczynki spotkania  powtarzały się. Podczas trzeciego spotkania postać , którą Bernadetta nazywa Aquero, poprosiła , by dziewczynka przychodziła do groty  przez 15 dni. Bernadetta zgodziła się, choć , jak pokazała przyszłość, nie było to dla  niej łatwe do wykonania.
   Wieść o młodej wizjonerce szybko rozeszła się  w okolicy. Grotę zaczęło odwiedzać  wiele osób, czekając  na Bernadettę  i obserwując ją podczas objawień . Wiele osób  było bardzo sceptycznych  wobec owych zjawisk. Trzeba  przecież pamiętać ,że to wiek XIX , głoszący pochwałę rozumu i nauki, odrzucający wszystko , czego nie można wytłumaczyć.
   Wszystkie objawienia , których  było osiemnaście, przebiegały podobnie , a ich istotnym elementem  była modlitwa różańcowa . Podczas tych spotkań ukazująca się Pani , o niezwykłej piękności , nawoływała  do pokuty i modlitwy za grzeszników. 25 lutego Bernadetta usłyszała polecenie , by napić się wody ze źródła. Dziewczynka wydrążyła dołek w ziemi, w którym pojawiła się woda. Tak powstało źródło , którego woda ma charakter znaku i poprzez którą , za łaskę Bożą , zostają  uzdrowieni pielgrzymi.
  Bernadetta  prosiła kilkakrotnie , by piękna Pani, wyjawiła swoje imię . Nastąpiło to 25 marca , w Święto Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny.
  ….W  1891 roku papież Leon XIII ustanowił święto Objawienia  się MatkiBożej z Lourdes , a w 1907 roku papież Pius X  rozciągnął  je na cały Kościół  powszechny. W 1925 roku odbyła się beatyfikacja , a w roku 1933 kanonizacja Bernadetty Soubirous. W 1993 roku zaś Jan Paweł II ustanowił   i związał ze świętem Matki Bożej z Lourdes- Światowy DZIEŃ Chorych.

Jeśli chcesz oddać głos na mojego bloga wyślij SMS o  treści HOO460 NA NUMER 7144. kOSZT SMS TO 1,22 zł brutto.To samo zNAJDUJE SIĘ na mojej stronie przed odwiedzam.
  Zapraszam Agata

Święta Rita

1 komentarz

     Rita otwarła  swoje serce przed Panem najszerzej, jak umiała. Stanęła pod krzyżem i całą duszą zatopiła się w Jego Męce . Za pogrążoną w medytacji duszą poszło ciało . Pragnąc ulżyć Jezusowi , chciała cierpieć choćby tyle , ile On cierpiał od jednego kolca cierniowej korony.I tamtej nocy Pan spełnił jej pragnienie. Kolec z Jego cierniowej korony przeszył czoło Rity. Z bólu niemal straciła przytomność , a kiedy po wielu godzinach doszła do siebie , zrozumiała wielkość daru. Od tego dnia aż do końca życia nosiła na czole niegojącą  się ranę,ślad Jego miłości.

P.s. To dla Ani napisałam, która całym sercem ukochała  św. Ritę.
Pozdrawiam bardzo ciepło.

     Pokój i zgoda .Miłość dąży do jedności z ludźmi o różnych usposobieniach i poglądach . Tam gdzie ona żyje, rodzi się duch wzajemnego zrozumienia i tolerancji . Nie małą trudność sprawia człowiekowi  wierzącemu zgodne współżycie zgodne  z wrogami. Jak się wobec nich zachować?
 - W ciężkim położeniu pomóc.
 - Unikać zemsty i przebaczać.

Uczynność, usłużność i uprzejmość. Uczynność to gotowość woli do świadczenia dobra innym , gdy trafi się okazja . Usłużność- to gotowość przyjścia bliźniemu z pomocą w codziennych jego potrzebach, nieraz mało znaczących. Pomoc ta powinna być dyskretna  i delikatna , w niczym nie urażająca godności bliźniego . Uprzejmość to postawa pełna szacunku i taktu w stosunku do bliźnich.

  Miłosierdzie .Życie ludzkie wymaga jeszcze jednego gestu miłości- miłosierdzia . Często zdarza się taka sytuacja ,że człowiek zdrowy zostaje dotknięty chorobą , zamożny-znajdzie się bez środków do życia , a uczciwy i powszechnie poważany-straci szacunek z powodu grzechów. Wtedy mówi Jezus :” Wszystko , co byście chcieli ,żeby wam ludzie czynili ,i wy czyńcie” ( Mt 7,12).


  • RSS