blue-angel blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2009

   Historia ukryła przed nami szczegóły i dokładną datę tego cudownego wydarzenia, lecz przekazała fakt ,że Eucharystia profanowanej przez innowiercę wytrysnęła krew.
   Cudowną Hostię przewieziono do Rzymu , gdzie odbierała  cześć godną wielkiego skarbu , lecz nie pozostała tam długo . Papież Eugeniusz  IV ofiarował ją w darze księciu Burgundii, Filipowi Dobremu , w uznaniu za obronę papieża  na synodzie w Bazylei. Wysłannik papieski , Robert Anclou, przywiózł  cudowną Hostię  do Francji w 1433 roku, gdy Filip przebywał na północy kraju. Książę wybrał na godne sanktuarium przepiękną  kaplicę w stolicy Burgundii, Dijon, zwaną La Sainte Chapelle , a jego żona , Izabella Portugalska , przekazała wspaniałą  monstrancję  ze złota i srebra, wysadzaną szlachetnymi kamieniami. Najświętsza Eucharystia odbierała tam cześć i nabożeństwo przez ponad 300 lat.
   Historia przekazuje, że król Ludwik XII, dzięki  cudownej Hostii doznał uzdrowienia  z nękającej go choroby iz wdzięczności przekazał kaplicy w darze swą koronę królewską.
   W czasie rewolucji francuskiej kaplicę sprofanowano , zamieniając ją na więzienie i warsztaty, co doprowadziło do jej zniszczenia. Lecz cudowna Hostia i organy  uniknęły zniszczenia, znajdując  schronienie  w kościele parafialnym św. Michała, który z tego powodu miał nawet stać się katedrą.
  Niestety , historia okazała się okrutna. W dniu 10 lutego 1794 roku rewolujoniści spalili cudowną Hostię ” w proch”.
  Kościół św. Michała zamieniono na ” świątynię   rozumu”, w której drukowano dokumenty  prawne.
  Kaplica La Sainte Chapelle zamieniona na więzienie i warsztaty , zburzona została 23 sierpnia 1802 roku i nie pozostał po niej żaden ślad.  

    W kilka dni po pierwszym  objawieniu Najświętszej  Maryi w Lourdes, mała Bernadetka – jest to fakt powszechnie znany  -  grzebiąc  w wyschniętej ziemi, spowodowała wypływanie  tajemniczej , błotnistej wody.
     Następnego dnia , 25 lutego 1858 r. , całe miasto  wiedziało o cudzie ; wiadomość rozeszła się natychmiast  w całej prowincji, a także dalej…
     W Lourdes mieszkał ubogi robotnik , Ludwik Bourriette, od 20 lat niewidomy  na jedne oko : pracował  w kamieniołomie , kiedy odstrzał ,źle  nakierowany, eksplodował  koło niego , na miejscu zabijając  jego brata ; on sam ; on sam miał twarz rozdartą  odłamkiem skały,  a prawe oko  zniszczone. Przez pewien  czas cierpiał tak bardzo ,że trzeba  go było przywiązywać  do łóżka , aby nie zranił  się jeszcze bardziej , miotany gwałtownymi wstrząsami  w bólu.
      Powoli rany na twarzy się zabliźniły , lecz pomimo różnych środków leczniczych  oraz kilku interwencji  chirurgicznych ,  nie oodzyskał  wzroku w uszkodzonym  oku; dostrzegał przedmioty jakby w gęstym mroku.
      Z czasem , wzrok mu się pogarszał: kiedy zamykał  lewe oko, nie rozróżniał  człowieka od drzewa.
      Gdy posłyszał o cudownym źródle , wysłał córkę po wodę:
       – Jeśli to naprawdę  Najświętsza Dziewica , wystarczy , aby zechciała , a będę uzdrowiony – powiedział.
       Pół godziny później , dziecko  przyniosło  w dzbanku trochę wody , jeszcze brudnej i ziemnistej.
       – Ojcze, to jest  tylko błotnista  woda – powiedziała .
       – To bez znaczenia – odpowiedział ojciec , który zaczął się modlić .
       Posłuszny jedynie swej wierze , obmył  chore oko, uważane za stracone od dwudziestu lat.
       Naraz wydał okrzyk radości  i zaczął drżeć z emocji: zobaczył światło  dokoła  otaczające go przedmioty.
       Nazajutrz spotkał swego lekarza .
       – Jestem uleczony ! – oświadczył .
       – Niemożliwe, wiem najlepiej,że pańskie  kalectwo jest nieuleczlne.
       – To nie pan mnie uzdrowił , doktorze , lecz Święta Dziewica z groty!
        Wówczas lekarz zapisał kilka słów ołówkiem  w notesie , który mu następnie podsunął ; po czym zasłonił  mu ręką  lewe oko:
         – Zaraz zobaczymy , czy nie opowiada pan bajek.
        Proszę mi to przeczytać!
       Bourriette, okiem  rzekomo utraconym , przeczytał na głos napis, bez najmniejszego wahania…
       Zdumiony lekarz natychmiast rozpoznał  w tym uzdrowieniu  działanie siły wyższej.
       Matko Boża z Lourdes , pomóż nam  usunąć  z oczu gęstą mgłę  naszych grzechów , która zasłania naszej duszy prawdziwe światło .
        Przytoczymy , na zakończenie fragment ” Kantyczki z Lourdes ” Francisa Jammes:
         Tutaj nam trzeba obmywać
         nasze dusze i nasze rany.
         Podźwignął  się człowiek
         Leżący na słomiance
         Chwalcie Niepokalaną!
       
 

  Chcesz kochać Boga tak jak On ciebie? niech strawy,
  Moja duszo, dostarczy ci ta myśl jedyna:
  Że Bóg , któremu służy aniołów drużyna
  W niebie – w twoje wzniósł piersi przybytek swej sławy.
  Przenajświętszego Syna Ojciec ten łaskawy,
  Wciąż  go płodząc( kto wieczny, ten się nie poczyna),
  Raczył z ciebie uczynić przybranego syna,
  Współdziedzica Stworzenia i wieczystej sławy.
  I jak człek okradziony, co przekupnia  rękach,
  Widząc swą własność, tylko odkupić ją może,
  Tak Syn Chwały odkupić pragnął  dzieło Boże
  Przez Szatana skradzione – nas – i zginął w mękach.
  Że człowiek na kształt Boga stworzony mógł zostać -
  To cud; lecz większy ten, że Bóg wszedł w ludzką  postać.

   I rzecze – Boże mój , pozwól mu tutaj przyjść ,
   Ja o to w niebie modlę się,
   A on na ziemi modli się też;
   Czy dwoje wiernych ma taką moc,
   By wola ich ziściła się?

  A gdy nad głową jego zaczną lśnić
  Promienie łaski Twej ,
  Ja za rękę chwycę go, by
  W światłości tej zanurzyć się
  Jak w rzece, której czysta toń
  Odbicie Boga prezentuje.


  • RSS