blue-angel blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2009

   Prof. Jean Guiton, sławny filozof, członek Akademii Francuskiej, na początku lat dziewiędziesiątych udzielił  wywiadu, w którym przytoczył swą wizję przyszłości. Częściowo łączy się ona z Polską , krajem Maryjnym  i ojczyzną  ojca Kolbego . Sędziwy , bo mający 90 lat , naukowiec , również  badacz zjawisk mistycznych , utrzymywał  bowiem  bliskie kontakty ze sławną mistyczką i stygmatyczką francuską . Martą Robin , zmarłą  w 1981 roku – zafascynowany jest osobowością Maksymiliana niewolnika Niepokalanej. Nazywa go jednym z największych teologów przyszłości.
   A oto fragment wypowiedzi rozwijający tezę , że XXI  wiek będzie wiekiem Maryi : Zbliżamy się do końca czasów , a więc zbliżamy się  do Maryi , która jest patronką eschatologii, do końca czasów , jak się go widzi  w księdze ” Apokalipsy” . Dziewica  będzie przy Alfie  i Omedze.Duch i Oblubienica  mówią ” Przyjdź „, ” Przyjdź, Panie Jezu”…To ostatnie słowa ” Apokalipsy” objawiają nam kluczową  rolę , jaką ma odegrać Dziewica , narzędzie Ducha Świętego w ostatnich czasach , które przygotowują nas na powrót Chrystusa.

Za Kościół

Brak komentarzy

  Panie, Twoje Słowo codziennie poucza nas,
  abyśmy kochali jedni drugich; ci, którzy
  otwierają swoje serca na innych, pochodzą
  od Boga .
  Ojcze ,jakiekolwiek byłyby trudności, zawsze
  chcę kochać.
  Daj mi tę radość bycia szczęśliwym z Twoimi
  dziećmi.
  Panie , nikt nie może uniknąć cierpień i doświadczeń.
  Obdarz mnie wiarą i siłą pokładania nadziei
  w Tobie.
  Amen.

 Krzyk serca 100 modlitw w trudnych sytuacjach życiowych

Wiara dziecka

Brak komentarzy

    Następujące opowiadanie, być może, ma źródło w nieustającym  nabożeństwie, które przez całe życie miał Święty Odylon do Matki Bożej.
    Od najwcześniejszych lat był on dotknięty paraliżem nóg, co uniemożliwiało  mu wszelkie poruszanie.
     Pewnego dnia , kiedy podróżował w towarzystwie  służby swych rodziców, pozostał na chwilę sam w pewnej wiosce , podczas gdy  służący  udali się, by zakupić żywność.
     Pozostawiony sam miał tylko jedno pragnienie , aby udać  się do pobliskiego kościoła i pomodlić do Maryi , której kościół  był poświęcony.
     Z trudem wydostał się spod koca , który go okrywał , wyciągnął  się na ziemi i pomagając  sobie ramionami , czołgając się , dotarł do sanktuarium.
     Podwoił wysiłki, aby dotrzeć do głównego ołtarza , za którym, oparta o ścianę , stała figura Maryi. Zanosił do Niej gorące modlitwy , lecz nie myślał nawet prosić o uzdrowienie.
     Pragnąc jej się przyjrzeć  z bliska , uchwycił się ołtarza i opierając wszystkimi siłami, utrzymywał w pozycji stojącej.
     Boża moc, rozbrojona czystą miłością  dziecka Maryi ,dokonała nieoczekiwanie cudu; urzeczony nagłą siłą swych nóg  zauważą, że już  nie musi się trzymać . Puszcza ołtarza , posuwa jedną stopę  do przodu , potem drugą …Idzie! … Aby przyzwyczaić swe nowe nogi   do chodzenia , podziękowawszy swejDobrodziejce , obchodzi kościół, pozdrawiając każdą spotkaną figurę.
     W tym momencie jego towarzysze, po daremnych poszukiwaniach , przed udaniem się  w dalszą drogę , weszli do kościoła i zobaczyli go stojącego, w pełni sił!
      Jego mamka , z oczami zroszonymi łzami  wzruszenia , chwyciła go w ramiona  i po nabożnym dziękczynieniu , wyprowadziła na zewnątrz, aby  obwieścić cud  wszystkim towarzyszom podróży.
      Uzdrowienie Odylona odbiło  się szerokim echem , zaś jego rodziców  spotkała nieoczekiwana radość , gdy ujrzeli syna w pełni zdrowia.
     Kochajmy Maryję miłością bezinteresowną , która stanowi wielkość ludzi skromnych i prostych: Ona nam to wynagrodzi stokrotnie.

   Pozwalam sobie przesłać  świadectwo cudownego uzdrowienia rakowatej narośli, jaka pojawiła mi się na głowie , po stronie lewej  na wysokości czoła. Narośl ta wielkości dłoni dziecka , w kolorze czarnofioletowobrązowym o strukturze tzw.” kalafiorowatej” była bardzo widoczna i szpecąca . Powiększała się też stale. Cudowne zniknięcie  narośli miało miejsce w marcu 1998r. podczas odprawianej  nowenny  do S.B.Rozalii Celakówny, w czasie której dodatkowo staowałem okłady z ziemi z grobu Rózi.Od czasu zniknięcia narośli(co miało miejsce w godzinach nocnych 7. dnia nowenny) minęło 6 lat i narośl nie odrosła. Dziękuję Sercu mojego Pana za wysłuchanie mojej prośby i mam nadzieję ,że załączone świadectwo przyczyni się  do wyniesienia Rózi na ołtarze. Dzięki cudowi  wyjednanemu przez Drogę Rozalię u Serca Jezusowego  wzrosła  moja wiara, wzrosła miłość i wdzięczność dlka Jezusa , któremu jako niegodny sługa słaużę  w kapłaństwie . Ad maiorem Dei gloriam.
                                                                             Ks.dr Józef z Warszawy

Chwała

1 komentarz

    Panie,
    Pozwól mi podziękować  za szczęście, którym
     w ostatnich dniach  mnie obdarzyłeś.
    Dziękuję za wysłuchanie moich modlitw.
    Dziękuję Ci ,że dzielisz się ze mną wszystkimi
    cudownymi rzeczami, które stworzyłeś.
    Dziękuję Ci za wszystkie minione chwile,
    Dziękuję  za wszystkie , które nadejdą .
    Dziękuję Ci za znaki od Ciebie.
    Dziękuje Ci stworzenie mnie na Twój  obraz.
    Proszę Cię za lata , które nadejdą , spraw, aby były spokojne.
    Proszę Cię za wszystkich, którzy cierpią .
    Bądź przy nich w ich cierpieniu.
    Chroń moją rodzinę i moich przyjaciół,
    wszystkich, których kocham.
    Oddaję Ci, Panie, moje serce. Kocham Cię.


  • RSS