Kiedy razu jednego św. Lutgarda rozmawiała  z jedną zakonnicą o rzeczach duchowych, taką przejęła się troską o ocalenie grzeszników ,że uległa zupełnemu wyczerpaniu fizycznemu.Natomiast jej serce płonęło gorącą miłoscią Boga i bliźniego.
    Innym razem sprawa zbawienia ludzi ciężko obrażających Boga tak bardzo zafascynowała Świętą rozmawiającą o tym z drugą siostrą ,że obydwie doznały zachwycenia ,a ciała ich przez dłuzszy czas zdawały się być martwe.W tym czasie Njawyższy Pan pozwolił im zetknąć z uszcześliwiającym światłem nieba,gdzie widziały nierozdzielną Trójcę Przenajświętszą i zastepy Dworu Niebieskiego.Lutgarda usłyszała cztery głosy skierowane do świata.Trzy z nich wychodziły od Osób Boskich , a czwarty od Matki Chrystusowej.
    Ojciec Niebieski mówił :”Ja wyślę do chrześcijaństwa Modlitwę , która ma być odmawiana na Moją cześć i której nagrodą będę Ja sam”.
    Syn Boży, nasz Zbawiciel tak się odezwał:” Wszystkich tych, którzy w tej Modlitwie szukają Mojej  chwały i dzięki niej powiększają tę cześć , zachowam od haniebnych grzechów, od wszelkiego przestępstwa i wyleję na nich obfitości Mojej łaski i pociechy.W wylewie lask, biorących początek z Mojej niewinnej meki i gorzkiej śmierci , obmyję ich z wszystkich popełnionych grzechów, przyozdobię i wzbogacę pięknością róznorodnych cnót”.
   Wypowiedź Ducha Świętego zdawała się być ogniem :” Wszystkich, którzybędą odmawiać tę Modlitwę , przekazaną ode  Mnie dla świata , względnie za których ona będzie odmówiona, tych rozpalę ogniem Boskiej miłosci”.
   Wreszcie św. Lutgarda i jej siostra zakonna widziały jasne światło, wychodzące od Najśw. Maryi Panny, Królowej Niebios i usłyszały zapewnienie :” Wszystkich, którzy bedą odmawiać tę Modlitwę , dzięki wyproszonej łasce zanurzę ich w morzu nieskończonego miłosierdzia Mego najukochańszego    Syna „.
    Obydwie zakonnice , zaszczycone tym religijnym przeżyciem, doznały przedsmaku nieba, który ma stac się udziałem wszystkich gorliwie odmawiajacych tę Modlitwę.