Dzięki objawieniu Matki Boskiej w La Salette uzyskano liczne łaski, uznane za cudowne, zarówno przez zwracanie się o pomoc do Najświętszej  Maryi Panny, wzywanej pod tytułem Matki Boskiej Saletyńskiej , tzn.”Pani” objawionej 19 września 1846 r.,jak i przez użycie z ufnością  i pobożnością wody ze źródła, które płynie na miejscu objawienia.
   Co więcej ,niektóre z tych cudów, które następnie zostały należycie udokumentowane, wybłagano z nieba w tym właśnie celu, aby stwierdziły formalnie,że to rzeczywiście Matka Boska objawiła się dwojgu pastuszkom w Alpach.Taki był  w szczególności przypadek uleczenia siostry Saint -Charles z Awinionu( przyjęty jako cudowny przez komisję biskupią  w 1847 roku). W sprawozdaniu o tym cudzie, złożonym przez siostrę Pineau, przełożoną siostry Saint – Charles, czytamy:” Oprócz pragnienia, jakie miałam, by została wyleczona, jeszcze bardziej pragnęłam w tym chwały Najświętszej Panny , potwierdzenia Jej objawienia się dwojgu pastuszkom i nawrócenia pielgrzymów.Z tych przeto powodów wybrałam spośród naszych sióstr chorych, których wówczas dość było, siostrę Saint – Charles dlatego, że będąc bardziej znaną z powodu swej długiej choroby, mogła lepiej posłużyć do osiągnięcia tego celu, jaki sobie zamierzyłam”.
    Toteż cud, dokonany w tych warunkach , stał się niezbitym dowodem rzeczywistego przybycia Maryi w Alpy i stąd możemy słusznie powiedzieć ,że po świadectwach właściwej władzy i świadectwie niebieskiej Posłanniczki , sam Bóg chciał przez spełnienie tego cudu orzec swym nieomylnym głosem,że owa „Pani”, zjawiona w La Salette, jest Jego Matką.W ten sposób udowodniliśmy i to drugie    nasze twierdzenie, nie mniej gruntownie, jak i pierwsze,, z czego wynika konkluzja,że objawienie jest autentyczne.
    Cudowne uzdrowienia, uzyskane za pośrednictwem Matki Boskiej Salatyńskiej, dokonywały się najczęściej przy użyciu wody ze źródła ; ale niekiedy jedynym środkiem była modlitwa, zwłaszcza w formie nowenny ku czci Dziewicy Alpelskiej.W każdym  razie liczba ich jest znaczna.Już w trzy lata i kilka miesięcy po Objawieniu pisał ks. Jakub Michał  Perrin, brat i pomocnik proboszcza  z La    Salette: ” Możemy twierdzić ,mając na to dowody w ręku,że otrzymano przeszło dwieście pięćdziesiąt uleczeń przez wzywanie Matki Boskiej Saletyńskiej”.
    Ksiądz Rousselot w swych różnych dziełach o Objawieniu wspomina ich z górą pięćdziesiąt ks. Berthier w swym dziele :” Cuda z La  Salette” opisuje ich trzydzieścidziewięć. Zbiór ” Roczników Matki Boskiej Saletyńskiej”, wydawanych od roku 1865 z aprobatą różnych biskupów, którzy po sobie następowali w Grenoble, cytuje ich nioezliczoną ilość.O uzdrowieniach tych  świadczą osoby, na których one się dokonały, świadkowie, którzy je widzieli naocznie, autentyczne sprawozdania lekarzy,którzy leczyli daną chorobę a stwierdzili jej ustąpienie tak zupełne i nagłe,że nauka nie jest w stanie  tego wytłumaczyć .Niekiedy nawet urządzono dochodzenie kanoniczne.I tak na  przykład: w roku 1847 panna Antonina Bollenat z Avallon, mająca guz  nagórnej części żołądka od dwunastego roku życia była już bliska śmierci.Od ośmiu dni nie można było prześcielić jej łóżka, a mimo to odzyskała nagle zupełne zdrowie w ostatnim dniu nowenny do Matki Boskiej  Saletyńskiej,po przyjęciu ostatniej łyżki wody ze źródła  objawienia.Miała ona wtedy 33 lata.Arcybiskup z Sens, zbadawszy ten fakt, kanonicznie uznał,że spełnia on wszelkie warunki i wszelkie cechy cudownego uzdrowienia i że jest cudem trzeciego rzędu…