blue-angel blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2008

     Ponieważ św. Lutgarda wytrwale prosiła o pouczenie, jaki rodzaj modlitwy będzie najstosowniejszy, dlatego Pan Bóg pewnego dnia natchnął ją.Wtedy poznała wzniosłą Modlitwę, obejmującą  rozważanie o całym życiu   zbawczym   trudzie  Jezusa.  Dobrze  ją  sobie  zapamiętała  i  codziennie powtarzała z wielkim nabozeństwem.
     Matka Boża oznajmiła św. Lutgardzie ,że sama  wyprosiła tę Modlitwę u Boga .- Oto jej treść przekazana przez Ojca Muzafusa:

    Zbawicielu Przenajświętszy i Najmiłosierniejszy ,źródlo łask , nasz Najdroższy Panie Jezu!
     Z niepojętej miłości ku nam ,nędznym dzieciom Ewy, opuściłeś swe miejsce  na łonie Ojca Niebieskiego i przyjąłeś  nasze słabe ciało  wraz z jego największym ubóstwem niespotykanym u innych ludzi, abyśmy  za to wzajemnie Cię kochali.Chętnie podjąłeś się rozlicznych wysiłków i prac, aby nas wyrwać z mocy złego ducha i uczynić dziećmi Twego Ojca w niebie.
     Bardzo żałuję ,że ja nędzny robak tej ziemi nie rozeznawałem dotychczas bezmiaru Twojej miłości, nie okazywałem wdzięczności za Twoje trudy i cierpienia.
     Ofiaruję Ci teraz tę niegodną modlitwę ,aby prze nią oddać cześć Najświętszemu życiu,męce i śmierci Twojej , uczcić wszystkie Twe lata , dni i godziny, poświecone wybawieniu zagubionej i grzesznej ludzkości.
    Panie Jezu Chryste, ofiaruję Ci z głębi serca wszystkie akty uwielbienia , miłości i dziękczynienia  tysiące razy zwielokrotnione , które  dziewięć chórów świętych Aniołów i wszystkie stworzenia , szczególnie Najświętsza Maryja Panna od swego Niepokalanego Poczęcia  z największą gorliwoscią ofiarowały Ci w kazdej chwili nadal składają w ofierze.
    Te wszystkie akty razem wzięte oddaję jako dowód najwyższej wdzieczności za Tajemnice Zbawienia i za ciągłą możność korzystania z ich owoców.

  1.Za odwieczny wybór Najśw.Maryi Panny na Matkę Bożą , o Chryste,
  BĄDŹ BŁOGOSŁAWIONY NA WIEKI!
 2.Za Jej Niepokalane Poczęcie czyli za Jej zachowanie od grzechu pierworodnego , któremu podlegają wszyscy inni ludzie , oChryste,
  BĄDŹ…
 3.Za narodzenie Twojej Niepokalanej Matki, co przyniosło nadzieję światu, i uradowało niebo, o Chryste,
  BĄDŹ…
 4.Za Twoje własne cudowne poczęcie za sprawą Ducha Świętego w dziewiczym ciele Twej Matki po zwiastowaniu przez Archanioła Gabriela , o Chryste,
 BĄDŹ…
 5. Za pierwszą podróż, którą odbyłeś ukryty w łonie swej Najśw. Matki, zdążającej przez góry  do Twej ciotki Elzbiety i do ukrytego pod jej sercem świętego Jana , o Chryste,
 BĄDŹ…
 6. Za Twoje cudowne Narodzenie w skarajnym ubóstwie, w stajence, w której nie miałeś gdzie położyć Twej Najśw. Głowy i ogrzać Twego delikatnego Ciała , o Chryste,
BĄDŹ…
 7. Za zdumiewającą cześć, którą pozyskałeś w adoracji Trzech Mędrców ze Wschodu i za pełne znaczenia dary: złoto, kadzidło, i mirrę, o Chryste
BĄDŹ…
 8. Za wybór imienia JEZUS , które przyjąłeś jako człowiek dla zachowania starotestamentalnych przepisów, o Chryste
 BĄDŹ…
 9.Za akt Ofiarowania w świątyni jerozolimskiej, kiedy zostałeś tam przedstawiony przez Twą Matkę i św. Józefa,stosownie do postanowień Prawa Mojżeszowego, o Chryste,
 BĄDŹ…
 10.Za groźne prześladowanie, któregoś doznał na początku życia , gdy wypadło Ci uciekać  do Egiptu i przez dłuższy czas przebywać  tam na obczyźnie, o Chryste,
 BĄDŹ…
 11.Za tajemnicę „zgubienia” w Jerozolimie, kiedy Matka Twoja Najukochańsza i św. Józef z bólem szukali Cię i wreszcie znaleźli pomiędzy uczonymi w świątyni, o Chryste,
 BĄDŹ…
 12.Za Twoją uległość najdroższym Rodzicom do trzydziestego roku życia i za świadczenie  im różnych usług, o Chryste,
 BĄDŹ…
 13.Za Twoje zbawienne nauki i kazania, za uciażliwe i niebezpieczne podróże apostolskie, za wszystkie trudy i prace, podjęte dla naszego zbawienia, o Chryste,
BĄDŹ…
 14.Za Twój 40-dniowy święty Post, doświadczenie pokus i gorliwą modlitwę na pustyni, o Chryste,
BĄDŹ…
 15.Za zdumiewające cuda, które uczyniłeś na świadectwo Prawdy i przełamanie zatwardziałości serc, oChryste,
 BĄDŹ…
16. Za nieustanną modlitwę  ikrwawy pot w Ogrodzie Oliwnym, za Trwogę i ból,że śmierć może być daremna ,za doskonałe poddanie się woli Ojca, o Chryste,
BĄDŹ…
 17. Za fałszywy pocałunek, którym Cię wiarołomny Judasz zdradził i oddał w ręce bezboznych, o Chryste,
 BĄDŹ…
18.Za nałożenie bolesnych więzów przez haniebnych oprawców oraz za okrutne wleczenie Cię po  zaułkach i ulicach, o Chryste,
 BĄDŹ…
 19. Za prowokacyjne oskarżenia i fałszywe świadectwa złożone przez Annasza i Kajfasza przeciw Twojej Njaśw. Osobie, o Chryste,
BĄDŹ…
 20.   Za poniżające obchodzenie sie z Tobą , kiedy byłeś dla pohańbienia prowadzony od jednego do drugiego niesprawiedliwegio, o Chryste,
BĄDŹ…
 21. Za bluźnierczy policzek, wymierzony Ci prze sługę Arcykapłana i za różne akty deptania Twej godności, o Chryste,
 BĄDŹ…
 22.Za ciężki  ból spowodowany okrutnym biczowaniem , kiedy licznymi ranami popłynęly strumienie Twej Najdroższej Krwi , O Chryste,
BĄDŹ…
 23.Za Twoje obnażenie i dotkliwe uczucie wstydu, którego doznałeś podczas zrywania szat z Ciała i kiedy nagiego przywiązano Cię do słupa na oczach pospulstwa, o Chryste,
 BĄDŹ…
 24. Za bluźnierstwa, opluwanie i szydercze ukłony, za cierniem ukoronowanie, podczas którego Krew obficie splynęła  po Twym Najśw. Obliczu, o Chryste,
 BADŹ…
 25. Za obelżywe stawianie Cię przed sądem Piłata, który słowami „Oto Człowiek” chciał  lud pobudzic do litości, o Chryste,
 BĄDŹ…
 26. Za wyrok wydany na Ciebie przez Piłata, za obarczanie ciężkim krzyżem i wyprowadzanie na miejsce stracenia, o Chryste,
 BĄDŹ…
 27. Za wstrząsające  spotkanie ze zbolałą Twą Matką  i innymi płaczącymi niewiatami, które towarzyszyły Ci podczas drogi krzyżowe, o Chryste,
 BĄDŹ…
 28. Za zuchwałe zerwanie Twych szat , co powiększyło jeszcze cierpienia , za nowe rany spowodowane gwoxdziami, za wypowiedziane ostatnie słowa i śmierć na krzyzu, o  Chryste,
 BĄDŹ…
 29. Za przebicie Twego Najśw. Serca ostrą włócznią , skąd wypłynęła Krew i Woda jako okup za wszystkie dusze ludzkie , o Chryste,
 BĄDŹ…
 30. Za Twoje cudowne Zmartchwystanie trzeciego dnia po męce i śmierci krzyżowej, za ukazanie się Marii Magdalenie, apostołom, Najukochańszej Matce i wielu innym, którzy szli za Tobą , o Chryste,
 BĄDŹ…
  31.Za Wniebowstapienie i chwalebny pwrót do Ojca Niebieskiego po ziemskiej pielgrzymce, po zwycięstwie nad szatanem i grzesznym światem, o Chryste
 BĄDŹ…
 32.Za zesłanie przez Ciebie Ducha Świętego w postaci ognistych języków na apostołów, uczniów i na Twoją Najśw. Matkę  w dzień Zielonych Świąt, o Chryste,
 BĄDŹ…
 33. Za wspaniały triumf w niebie z pwodu przyjęcia tam  z duszą i ciałem  Twej chwalebnej Matki, o Chryste,
 BĄDŹ…
 34.Za chwalę , jakiej doznała Trójca Przenajswietsza z powodu wywyższenia Twojej Matki ponad wszystkie chóry Aniołów, i za radość  całego Dworu Niebieskiego z Jej ukoronowania na Królową nieba i ziemi , o Chryste,
 BĄDŹ…

   Panie Jezu Chryste, za wszystkie akty miłości, za kazde uderzenie Najśw.Serca Twego, za zyczliwe myśli i pragnienia ,modlitwy wewnętrzne i ustne z okresu życia ziemskiego i przebywanie w Najśw. Sakramencie Ołtarza, za Pracę  i cierpienie składam Ci tysiączne dzięki.Proszę pokornie ,ażebyś  mnie i wszystkich, którzy polecili się mojej modlitwie, albo za których mam obowiązek modlić sie, raczył udzielić  zalu doskonałego  za grzechy z mocnym postanowieniem poprawy, abyśmy już nigdy nie obrażali Twego Boskiego Majestatu..Udziel mi mocy do wyetrwania w Twojej łasce , a po trudach życia doczesnego przyjmij do liczby wybranych i pozwól z nimi oglądac Twoje Najśw. Oblicze.Który Z Ojcem i Duchem Świetym w jednosci zyjesz i królujesz na wieki wieków.Amen.

Na podstawie książki”Dwór Niebieski Modlitwa św. Lutgardy” ks. Józef Adamczyk

    Przez ” Dwór Niebieski ” należy rozumieć ruch momodlitewny, którego jednym z głównych celów jest nabożeństwo do życia i męki Jezusa Chrystusa .Do tego Ruchu może być przyjęty ten, kto wyraża gotowość poswiecenia pewnego czasu na rozważanie nad tajemnicami Odkupienia rodzaju ludzkiego i pragnie z całym Niebem dziękować Bogu za Jego nieskończoną dobroć.
   Jezus Chrystus jest początkiem , istotną treścią i koncem wszystkiego.Św. Lutgarda podczas zachwyceń dowiedziała się o niezmiernej słodyczy, jaką czerpią  mieszkańcy Dworu Niebieskiego z nieustannych  rozmyślań o tajemnicach Chrystusa. Cała Niebieska Jerozolima jest napełniona pieknością i bogactwem tajemnic odkupienia.
   Św.Lutgarda modliła się bardzo pragnęła, aby obraz prawdziwego Dworu Niebieskiego realizował się  na ziemi przez rozważania  i naśladowanie życia  Boga – Człowieka.Była przekonana ,że w ten sposób podniesie się poziom moralny ludzi.Brak znajomości  życia Zbawiciela , jak wynika z dziejów ludzkich, sprowadzał zgubne skutki.Błogosłowiany Baltazar Alvares określa tę ignorancję jako wielkie nieszczęście.
   Aby takiemu stanowi rzeczy zaradzić ,św.Lutgarda pod wpływem tchnienia Bożego ożywiła nabożeństwo do tajemnic życia, męki i śmierci Chrystusa za przykladem wielkich mężów  Bożych św. Franciszka i sw. Dominika .W tym posłannictwie  przejawiała niezmordowaną energię, zręczność i gorliwość. Wspólnota Dworu Niebieskiego  przez nią utworzona przechodziła wzloty i upadki, była liczna, to znów podupadła.Dzisiaj przejawia renesans i skupia stale wzrastajacą liczbę wiernych .
   Przyświeca im wzniosły cel:czcić  tajemnice życia i cierpień Chrystusa i przyczyniać się do zbawienia świata.

    Kiedy razu jednego św. Lutgarda rozmawiała  z jedną zakonnicą o rzeczach duchowych, taką przejęła się troską o ocalenie grzeszników ,że uległa zupełnemu wyczerpaniu fizycznemu.Natomiast jej serce płonęło gorącą miłoscią Boga i bliźniego.
    Innym razem sprawa zbawienia ludzi ciężko obrażających Boga tak bardzo zafascynowała Świętą rozmawiającą o tym z drugą siostrą ,że obydwie doznały zachwycenia ,a ciała ich przez dłuzszy czas zdawały się być martwe.W tym czasie Njawyższy Pan pozwolił im zetknąć z uszcześliwiającym światłem nieba,gdzie widziały nierozdzielną Trójcę Przenajświętszą i zastepy Dworu Niebieskiego.Lutgarda usłyszała cztery głosy skierowane do świata.Trzy z nich wychodziły od Osób Boskich , a czwarty od Matki Chrystusowej.
    Ojciec Niebieski mówił :”Ja wyślę do chrześcijaństwa Modlitwę , która ma być odmawiana na Moją cześć i której nagrodą będę Ja sam”.
    Syn Boży, nasz Zbawiciel tak się odezwał:” Wszystkich tych, którzy w tej Modlitwie szukają Mojej  chwały i dzięki niej powiększają tę cześć , zachowam od haniebnych grzechów, od wszelkiego przestępstwa i wyleję na nich obfitości Mojej łaski i pociechy.W wylewie lask, biorących początek z Mojej niewinnej meki i gorzkiej śmierci , obmyję ich z wszystkich popełnionych grzechów, przyozdobię i wzbogacę pięknością róznorodnych cnót”.
   Wypowiedź Ducha Świętego zdawała się być ogniem :” Wszystkich, którzybędą odmawiać tę Modlitwę , przekazaną ode  Mnie dla świata , względnie za których ona będzie odmówiona, tych rozpalę ogniem Boskiej miłosci”.
   Wreszcie św. Lutgarda i jej siostra zakonna widziały jasne światło, wychodzące od Najśw. Maryi Panny, Królowej Niebios i usłyszały zapewnienie :” Wszystkich, którzy bedą odmawiać tę Modlitwę , dzięki wyproszonej łasce zanurzę ich w morzu nieskończonego miłosierdzia Mego najukochańszego    Syna „.
    Obydwie zakonnice , zaszczycone tym religijnym przeżyciem, doznały przedsmaku nieba, który ma stac się udziałem wszystkich gorliwie odmawiajacych tę Modlitwę.

Życie

1 komentarz


      Życie jest…
     Życie jest darem… przyjmij go.
     Życie jest przygodą… wyjdź jej naprzeciw.
    Życie jest zagadką … rozwiąż ją .
    Życie jest grą… podejmij ją.
    Życie jest walką …staw jej czoło.
    Życie jest pięknem… chwal je.
    Życie jest rebusem … znajdź rozwiązanie.
   Życie jest okazją… skorzystaj z niej.
   Życie jest przykrością… zaznaj jej.
   Życie jest pieśnią… zaśpiewaj ją.
   Życie jest celem… osiągnij go.
   Życie jest misją …wypełnij ją.

                              ( Autor anonimowy)

    Hostio św., w której zawarty jest testament miłosierdzia Bożego dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników
    Hostio św., w ( której) zawarte jest Ciało i Krew Pana Jezusa, jako dowód nieskończonego miłosierdzia ku nam, a szczególnie ku biednym grzesznikom.
    Hostio św. , w której zawarte jest życie wiekuiste (z) nieskończonego miłosierdzia nam obficie udzielane, a szczególnie biednym grzesznikom.
    Hostio św., w której zawarte jest miłosierdzie Ojca, Syna i Ducha Świętego ku nam, a szczególnie ku biednym grzesznikom.
    Hostio św. , w której zawarta jest nieskończona cena miłosierdzia, która wypłaci wszystkie długi nasze, a szczególnie biednych grzeszników.
    Hostio św. , w której zawarte jest źródło  wody żywej, tryskającej z nieskończonego miłosierdzia dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników .
    Hostio św., w której zawarty jest ogień najczystszej miłości, który płonie z łona Ojca Przedwiecznego, jako z przepaści nieskończonego miłosierdzia  dla nas , a szczególnie dla biednych grzeszników.

    Hostio św, w której zawarte jest lekarstwo na wszystkie niemoce nasze, (lekarstwo) płynące z nieskończonego miłosierdzia, jako z krynicy, dla nas , a szczególnie dla biednych grzeszników.
    Hostio św., w której zawarta jest łączność pomiędzy Bogiem a nami, przez nieskończone miłosierdzie dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników.
     Hostio św., w której zawarte są wszystkie uczucia najsłodszego Serca Jezusowego ku nam, a szczególnie ku biednym grzesznikom.
     Hostio św., nadziejo nasza jedyna we wszystkich cierpieniach i przeciwnościach życia.
     Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród ciemności i burz wewnętrznych i zewnętrznych.
     Hostio św., nadziejo nasza w życiu i śmierci godzinie.
     Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród niepowodzeń i zwątpienia toni.
     Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród fałszu i zdrad.
     Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród ciemności i bezbożnośći, która zalewa ziemię.
     Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród tęsknoty i bólu, w którym nas nikt nie rozumie.
     Hostio św., nadziejo nasza jesdyna wśród  znoju  i  szarzyzny życia   codziennego.
     Hostio  św., nadziejo  nasza  jedyna wśród pocisków  nieprzyjacielskich i wysiłków piekła.
     Hostio św., ufam Tobie, gdy ciężkości przechodzić   będą siły  moje , gdy  ujrzę  wysiłki  moje  bezskuteczne.
     Hostio św., ufam  Tobie, gdy burxze miotają mym sercem , a duch strwożony chylić się będzie ku zwątpieniu.
     Hostio św., ufam Tobie, gdy serce moje drżeć będzie i śmiertelny pot zrosi nam czoło.
     Hostio św., ufam Tobie , gdy wszystko sprzysięże się przeciw mnie i rozpacz czarna wciskać się będzie  do duszy.

      Hostio św., ufam Tobie, gdy wzrok mój gasnąć będzie na wszytko , co doczesne, a duch mój po raz pierwszy ujrzy światy nieznane.
     Hostio św., ufam Tobie, gdy prace moje będą  przechodzić siły moje, a niepowodzenie będzie stałym  udziałem moim.
     Hostio św., ufam Tobie , gdy pełnienie cnoty trudnym mi się wyda i natura buntować się będzie.
    Hostio św.,  ufam Tobie, gdy ciosy nieprzyjacielskie wymierzone przeciw mnie będą.
    Hostio św., ufam Tobie , gdy trudy i wysiłki potępione przez ludzi będą.
    Hostio św., ufam Tobie, gdy zabrzmią  sądy Twoje nade mną, wtenczas ufam morzu miłosierdzia Twego (Dz. 356).

   Modlitwy św. Faustyny Kowalskiej wybrane z Dzienniczka
    

   O Trójco Święta, bądź błogosławiona – nierozdzielna, jedyny Boże , za ten  wielki dar i testament miłosierdzia (Dz. 81).
   Przypominam sobie ,że najwięcej światła otrzymałam w adoracjach… W tym czasie głębiej poznałam siebie i Boga  (Dz. 147).

                    Rozmyślanie podczas adoracji Najświętszego Sakramentu

            O, kto pojmie Twoją miłość i Twoje niezgłębione miłosierdzie ku nam.O Więźniu Miłości, zamykam swoje biedne serce w tym tabernakulum , aby Cię nieustannie dzień i noc  adorowało .Nie znam przeszkody w tej adoracji i chociaż będę fizycznie oddalona, serce moje zawsze jest z Tobą.Nic tamy miłości mojej ku Tobie położyć nie może.Nie istnieją  dla mnie  przeszkody.O Jezu mój, będę Cię pocieszać za wszystkie  niewdzięczności, bluźnierstwa, oziębłość , nienawiść bezbożnych , świętokradztwa.O Jezu , pragnę płonąć  jako ofiara czysta i wyniszczona przed tronem Twojego utajenia.Nieustannie Cię błagam za kanającymi grzesznikami (Dz.80).
           Uwielbiam Cię ,Stwórco   i Panie  ,  utajony  w Najświętszym  Sakramencie.Uwielbiam  Cię   za  wszystkie  dzieła  rąk   Twoich  ,  w których   mi  się  ukazuje  tyle  mądrości, dobroci   i  miłosierdzia  ;  o  Panie,  rozsiałeś  tyle  piękna  po  ziemi  ,  a  ono  mi  mówi   o  piękności  Twojej  , choć   jest  tylko  słabym   odbiciem   Ciebie   ,  niepojęta   Piękności  .A  choć   żeś  się  ukrył   i  zataił,  i  zataił   piękność  swą, oko   moje  oświecone  wiarą  dosięga  Ciebie  i  dusza  moja  poznaje  Stwórcę  swego, najwyższe swe  dobro  , i serce  moje  całe  tonie w  modlitwie  uwielbienia .Stwórco  mój  i Panie, Twoja  dobroć  ośmieliła  mnie  mówić z  Tobą   -  miłosierdzie Twoje  sprawia to, że znika  pomiędzy  nami  przepaść, która dzieli  Stwórcę od  stworzenia. Rozmawiać z Tobą,  o Panie, to rozkosz dla  mojego serca; w  Tobie znajduję  wszystko , czego serce moje zapragnąć może.Tu  światło Twoje  oświeca mój umysł i czyni go zdolnym do coraz głębszego poznania Ciebie .Tu na serce moje spływają łask strumienie , tu dusza moja czerpie życie wiekuiste.O Stwórco mój  i Panie, Ty jeden ponad te dary dajesz mi sam siebie i jednoczysz się ściśle  ze swym nędznym stworzeniem (Dz. 1692).
          Jezu, Królu miłosierdzia, i znowu jest chwila , w której pozostaję sam na sam z Tobą, przeto błagam Cię przez wszystką miłość Twoją , którą pała Boskie Serce Twoje, zniszcz we mnie zupełnie miłość własną, a natomiast zapal moje serce ogniem Twojej najczstszej miłości (Dz.371).
          O Trójco Święta, Boże wiekuisty, tonie duch mój w piękności Twojej, niczym są wieki przed Tobą , Tyś zawsze ten sam.O, jak wielki jest majestat Twój ,że opuściłeś tron nieba, a przebywasz z nami ( Dz. 576).
          Całe godziny są, w których adoruję Ciebie (Dz. 195).Jezu – Hostio żywa, Tyś Matką moją, Tyś mi wszystkim.Z prostotą i miłością przychodzić będę do Ciebie, Jezu.Dzielić się będę z Tobą wszystkim, jak dziecię z kochającą matką – radościami i cierpieniem, jednym słowem – wszystkim (Dz. 230).

   Na podstawie :Modlitwy św. Faustyny Kowalskiej wybrane z Dzienniczka

     DZIEŃ  DZIEWIĄTY
     Dziś sprowadź mi DUSZE OZIĘBŁE i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego.Dusze te najbardziej ranią  serce moje.Największej  odrazy doznała dusza moja w Ogrójcu od duszy oziębłęj.One były powodem, iż wypowiedziałem: Ojcze, oddal ten kielich, jeżeli taka jest wola Twoja.Dla nich jest ostateczna deska ratunku uciec się do miłosierdzia mojego.
 
    Jezu najlitościwszy, któryś jest litością samą, wprowadzam do mieszkania Serca Twego dusze oziębłe, niechaj w tym ogniu czytej miłości Twojej rozgrzeją się te zlodowaciałe dusze, które podobne (są) do trupów i takim Cię wstrętem napawają.O Jezu najlitościwszy, użyj wszechmocy miłosierdzia swego i pociągnij je w sam żar miłości swojej, i obdarz je miłością świętą , bo Ty wszystko możesz.
    Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem  miłosierdzia na dusze oziębłe , a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa.Ojcze miłosierdzia, błagam Cię przez gorzkość męki Syna Twego i przez trzygodzinne konanie Jego na krzyżu, pozwól, aby i one wysławiały przepaść  miłosierdzia Twego.

(Nastepuje Koronka do Miłosierdzia Bożego)

   koniec

   Chodzi o to,że Kościół i każda parafia przemieniała się we wspólnotę  braci i sióstr, którzy razem podejmują czynną odpowiedzialność za Kościół i za sprawę Ewangelii.

                          Olsztyn 6.VI.1991

   Serce Kościoła bije bowiem rytmem eucharystycznym.Jest to właśnie rytm tej miłości, którą Chrystus „umiłowawszy swoich…do końca ich umiłował „. I dlatego miłość ta trwa, podejmowana przez wiele, wiele ludzkich serc.

                         Warszawa 8.VI. 1987

  Kościół – czytamy w konstytucji Gaudium et spes- pragnie być „znakiem i zabezpieczeniem transcendentego charakteru osoby ludzkiej”.To jest jego właściwe zadanie, jego misja.

                       Warszawa 14.VI.1987

   Kościół przyniósł Polsce Chrystusa – to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek.Człowieka  bowiem nie można do końca zrozumieć  bez Chrystusa.A raczej: człowiek: człowiek nie może sam siebie do końca zrozumieć bez Chrystusa .Nie może zrozumieć  ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie.Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa.

                      Warszawa 2.VI. 1979

    W Kościele nie ma ani jednego  takiego człowieka, którego Bóg nie chciałby  uzdolnić do duchowego obdarzania innych.

                      Olsztyn 6.VI.1991

   Drogi Kościoła, prowadząc z różnych stron, wychodząc z róznych  doświadczeń dziejowych i współczesnych, spotykają się zawsze przy tych samych Bożych tajemnicach, które pozostają dla nas ” źródłem  życia i świętości”.

                    Warszawa 8.VI. 1987

   Kościół wyłonił się z tajemnicy Odkupienia – i tajemnicą tą żyje na co dzień.W tej tajemnicy znajduje swoją najgłębszą rację  bytu.Tę tajemnicę  głosi i przepowiada w Ewangelii.Tę tajemnicę sprawuje w Sakramentach, a nade wszystko w Eucharystii.

                 Warszawa 9.VI. 1983

   Stałem się takim wędrującym pasterzem,wędrującym papieżem, i w ten sposób pragnę służyć Kościółowi powszechnemu i Kościołowi  w różnych krajach świata, wśród różnych ludów i narodów, tak jak mnie na to stać.

                 Częstochowa 13 .VI.1987

  DZIEŃ  ÓSMY
  Dziś sprowadź  mi DUSZE , KTÓRE SĄ W WIĘZIENIU CZYŚĆCOWYM i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego , niech strumienie krwi mojej ochłodzą ich upalenie.Wszystkie te dusze są bardzo przez mnie  miłowane, odpłacają się mojej sprawiedliwości; w twojej mocy jest im przynieść ulgę .Bierz ze skarbca mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj za nie…O , gdzybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała  za nie jałmużnę ducha i spłacała  ich długi mojej sprawiedliwości.

    Jezu najmiłosierniejszy, któryś sam powiedział,że miłosierdzia chcesz, otóż  wprowadzam do mieszkania Twego najlitościwszego Serca dusze czyśćcowe – dusze , które Ci są bardzo miłe, a które jednak  jednak wypłacać  się muszą Twej sprawiedliwości – niech strumienie krwi i wody, które wyszły z serca Twego, ugaszą płomienie  ognia czyśćcowego, aby się i tam stawiła moc miłosierdzia Twego.
    Ojcze Przedwieczny , spójrz okiem miłosierdzia na dusze w czyśćcu cierpiące, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa.Błagam Cię przez bolesną mękę  Jezusa, Syna Twego, i przez całą gorycz, jaką była zalana Jego przenajświętsza dusza, okaż miłosierdzie swoje duszom, które są  pod sprawiedliwym wejrzeniem Twoim; nie patrz na nie inaczej, jak tylko przez rany  Jezusa, Syna Twego najmilszego, bo i my wierzymy,że dobroci Twojej i litości liczby nie masz.
 (Następuje  Koronka  do  Miłosierdzia  Bożego.)

  Dzięki objawieniu Matki Boskiej w La Salette uzyskano liczne łaski, uznane za cudowne, zarówno przez zwracanie się o pomoc do Najświętszej  Maryi Panny, wzywanej pod tytułem Matki Boskiej Saletyńskiej , tzn.”Pani” objawionej 19 września 1846 r.,jak i przez użycie z ufnością  i pobożnością wody ze źródła, które płynie na miejscu objawienia.
   Co więcej ,niektóre z tych cudów, które następnie zostały należycie udokumentowane, wybłagano z nieba w tym właśnie celu, aby stwierdziły formalnie,że to rzeczywiście Matka Boska objawiła się dwojgu pastuszkom w Alpach.Taki był  w szczególności przypadek uleczenia siostry Saint -Charles z Awinionu( przyjęty jako cudowny przez komisję biskupią  w 1847 roku). W sprawozdaniu o tym cudzie, złożonym przez siostrę Pineau, przełożoną siostry Saint – Charles, czytamy:” Oprócz pragnienia, jakie miałam, by została wyleczona, jeszcze bardziej pragnęłam w tym chwały Najświętszej Panny , potwierdzenia Jej objawienia się dwojgu pastuszkom i nawrócenia pielgrzymów.Z tych przeto powodów wybrałam spośród naszych sióstr chorych, których wówczas dość było, siostrę Saint – Charles dlatego, że będąc bardziej znaną z powodu swej długiej choroby, mogła lepiej posłużyć do osiągnięcia tego celu, jaki sobie zamierzyłam”.
    Toteż cud, dokonany w tych warunkach , stał się niezbitym dowodem rzeczywistego przybycia Maryi w Alpy i stąd możemy słusznie powiedzieć ,że po świadectwach właściwej władzy i świadectwie niebieskiej Posłanniczki , sam Bóg chciał przez spełnienie tego cudu orzec swym nieomylnym głosem,że owa „Pani”, zjawiona w La Salette, jest Jego Matką.W ten sposób udowodniliśmy i to drugie    nasze twierdzenie, nie mniej gruntownie, jak i pierwsze,, z czego wynika konkluzja,że objawienie jest autentyczne.
    Cudowne uzdrowienia, uzyskane za pośrednictwem Matki Boskiej Salatyńskiej, dokonywały się najczęściej przy użyciu wody ze źródła ; ale niekiedy jedynym środkiem była modlitwa, zwłaszcza w formie nowenny ku czci Dziewicy Alpelskiej.W każdym  razie liczba ich jest znaczna.Już w trzy lata i kilka miesięcy po Objawieniu pisał ks. Jakub Michał  Perrin, brat i pomocnik proboszcza  z La    Salette: ” Możemy twierdzić ,mając na to dowody w ręku,że otrzymano przeszło dwieście pięćdziesiąt uleczeń przez wzywanie Matki Boskiej Saletyńskiej”.
    Ksiądz Rousselot w swych różnych dziełach o Objawieniu wspomina ich z górą pięćdziesiąt ks. Berthier w swym dziele :” Cuda z La  Salette” opisuje ich trzydzieścidziewięć. Zbiór ” Roczników Matki Boskiej Saletyńskiej”, wydawanych od roku 1865 z aprobatą różnych biskupów, którzy po sobie następowali w Grenoble, cytuje ich nioezliczoną ilość.O uzdrowieniach tych  świadczą osoby, na których one się dokonały, świadkowie, którzy je widzieli naocznie, autentyczne sprawozdania lekarzy,którzy leczyli daną chorobę a stwierdzili jej ustąpienie tak zupełne i nagłe,że nauka nie jest w stanie  tego wytłumaczyć .Niekiedy nawet urządzono dochodzenie kanoniczne.I tak na  przykład: w roku 1847 panna Antonina Bollenat z Avallon, mająca guz  nagórnej części żołądka od dwunastego roku życia była już bliska śmierci.Od ośmiu dni nie można było prześcielić jej łóżka, a mimo to odzyskała nagle zupełne zdrowie w ostatnim dniu nowenny do Matki Boskiej  Saletyńskiej,po przyjęciu ostatniej łyżki wody ze źródła  objawienia.Miała ona wtedy 33 lata.Arcybiskup z Sens, zbadawszy ten fakt, kanonicznie uznał,że spełnia on wszelkie warunki i wszelkie cechy cudownego uzdrowienia i że jest cudem trzeciego rzędu…


  • RSS