blue-angel blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2007

„Wszystko,co spada na mnie,jest dla mojego dobra.Przyjmuję każde zranienie jako szansę wzrostu duchowego”

„Panie,tak często zranienia,które pojawiły się w moim życiu,bolały mnie.Obdarz mnie mocą miłości,abym wszystko mogła ofiarować Tobie,mój wieczny Przyjacielu”

Wybaczenie jest mieczem zwycięstwa!
Kiedy wybaczamy tym,którzy nas ranią,pozbawiamy ich mocy krzywdzenia.Jeśli odpowiedzą nam miłością,nasza moc wzrośnie dwukrotnie.
Jednakże,sam akt wybaczania nie powinien być nastawiony na efekt,ale raczej na osiągnięcie wolności przez nasze serca.Nie pozwól,aby przeciwności losu niszczyły wewnętrzne szczęście.Nie musisz być zadowolony tylko dlatego,że inni są zadowoleni.Kiedy poczujesz w sercu Boską radość,zrozumiesz,czym jest szczęście.
J.Donald Walters

Polecam również modlitwę do Św.Rity,która jest również patronką w sprawach beznadziejnych,o której pisałam wcześniej.

BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH

O potężna i sławna święta Rito,oto u twoich stóp nędzna dusza,potrzebująca pomocy,zwraca się do ciebie z nadzieją,że zostanie wysłuchana.
Ponieważ jestem niegodna z tytułu niewierności mojej,nie śmiem spodziewać się,że moje prośby będą zdolne ubłagać Boga.Dlatego wyczuwam potrzebę,aby mieć za sobą potężną orędowniczkę,więc ciebie wybieram sobie,święta Rito,ponieważ ty właśnie jesteś niezrównaną świętą od spraw trudnych i beznadziejnych.
O droga Święta,weź do serca moją sprawę,wstaw się do Boga,aby uprosić mi łaskę,której tak bardzo potrzebuję i o którą gorąco proszę(tutaj wyrazić łaskę,o którą się prosi)
Nie pozwól mi odejść od ciebie nie będąc wysłuchanym.Jeżeli jest we mnie coś,co byłoby przeszkodą w otrzymaniu łaski,o którą proszę,pomóż mi usunąć tę przeszkodę:poprzyj moją prośbę swymi cennymi zasługami i przedstaw ją swemu niebieskiemu Oblubieńcowi,łącząc ją z twoją prośbą.W ten sposób moja prośba zostanie przedstawiona przez ciebie,wierną oblubienicę sposród najwierniejszych.Ty odczuwałaś boleść Jego męki,jak mógłby On odrzucić twą prośbę i nie wysłuchać jej?
Cała moja nadzieja jest więc w tobie i za twoim pośrednictwem czekam ze spokojnym sercem na spełnienie moich życzeń.O droga Święta Rito,spraw,aby moja ufność i moja nadzieja nie zostały zawiedzione,aby moja prośba nie była odrzuconą.Uproś mi u Boga to,o co proszę,a postaram się,aby wszyscy poznali dobroć twego serca i wielką potęgę twego wstawiennictwa.
O Najsłodsze Serca Jezusa,które zawsze okazywało się tak bardzo czułe na najmniejszą nędzę ludzkości,daj się wzruszyć moimi potrzebami i nie bacząc na moją słabość i moją niegodność,zechciej wyświadczyć mi łaskę,która tak leży mi na sercu i o którą prosi Cię dla mnie i ze mną Twoja wieczna oblubienica,święta Rita.
O tak,za wierność,jaką święta Rita zawsze okazywała łasce Bożej,za wszystkie zalety,którymi uhonorowałeś jej duszę,za wszystko co wycierpiała w swym życiu jako żona,matka i w ten sposób uczestniczyła w Twej bolesnej męce i wreszcie z tytułu nieograniczonej możności wstawiania się,przez co chciałeś wynagrodzić jej wierność,udziel mi Twej łaski,która jest mi tak bardzo potrzebna.
A ty,Maryjo Dziewico,nasza najlepsza Matko Niebieska,która przechowujesz skarby Boże i rozdzielasz wszelkie łaski,poprzyj Twoim potężnym wstawiennictwem modły Twej wielkiej czcielki świętej Rity aby łaska, o którą proszę Boga,została mi udzielona.Amen
Opracowanie:
Stanisław M.Kałdon OP

P.S. Kiedy nakładasz na siebie Cudowny Medalik,czujesz,jak bierze Cię w posiadanie Jej moc-potęga Niepokalanej,silniejsza niż Twe słabości,lęki,grzechy,zabłąkania .Czujesz,że choć jesteś mały i nic nie znaczynasz w oczach świata,dla nieba jesteś ważny jedyny!Wiesz,że niebo pochyla się nisko nad Tobą,a Matka Najświętsza wyjątkowo czujnie słucha Twoich modlitw i czule oręduje za Tobą u Boga.Przecież jesteś Jej czcicielem!
Wincenty Łaszewki

Z ŻYCIORYSU O.PIO

Franciszek Forgione,późniejszy Padre Pio,kapucyn,urodził się 25 maja 1887r. w Pietrelcinie z biednych rodziców Grazio Forgione i Marii Józefy Di Nunzio.W domu panowała prosta pobożność i duch modlitwy.Bieda spowodowała,że ojciec udał się za chlebem do Stanów Zjednoczonych,a później do Ameryki Południowej.Mimo opinii nauczyciela,że „jest słaby fizycznie i do nauki nie ma wielkich zdolności”,matka posłała go do gimnazjum,co bardzo wpłynęło na pogłębienie się biedy w rodzinie.Franek dawał z siebie co mógł i w ciągu dwóch lat zdołał przerobić materiał przewidziany dla trzech klas gimnazjalnych.Uradowany pisał do ojca,że rad jest z osiągnięcia i mama się cieszy.
Wielkie wrażenie zrobił na Franku młody kapucyn,brat Kamil,który do Pietrelciny przybył jako kwestarz.Porozmawiał sobie z nim i myśl o nim nie dała mu spokoju,aż doprowadziła do decyzji:”Chcę wstąpić do zakonu brata Kamila”.
Kilkakrotnie pisał do przełożonych obranego zakonu,aż w końcu przyszła odpowiedź,że jest przyjęty.
Dnia 6 STYCZNIA 1903 r.po Mszy świętej pożegnał się z proboszczem ,potem z krewnymi.Matka powiedziała mu na drogę:”Święty Franciszek cię wezwał,idź więc z jego i moim błogosławieństwem”.
Po odpowiednim przygotowaniu duchowym przez rekolekcje,otrzymał strój zakonny i imię Pius.Od początku życie klasztorne traktował poważnie.Nie szczędził słabych sił dla osiągnięcia ideału życia franciszkańskiego.Ukończył szkołę średnią,potem studia teologiczne.W 1907 r.złożył wieczyste śluby zakonne,a w 1910 r.święcenia kapłańskie stając się „Padre Pio”.W 1916roku w San Giovanni Rotondo został ojcem duchownym nowicjuszy kapucyńskich.
Dnia 20 września 1918r.klęcząc przed krzyżem,otrzymał stygmaty.Dało mu to duży rozgłos.Coraz więcej ludzi garnęło się do niego.Służył im głównie w konfesjonale.Pomocne były mu w tym nadprzyrodzone dary Boże.Jako człowiek cierpiący, 1940r. zainicjował budowę szpitala na poziome światowym.
Kiedy papież Pius XII zwrócił się do wiernych z apelem do modlitwy,Padre Pio w 1950r.zareagował utworzeniem”grupy modlitewnej”.Wkrótce na jej wzór powstało ich wiele w całym Kościele.Dnia 22 września 1968r.Padre Pio odprawił ostatnią Mszę świętą dla przedstawicieli grup modlitewnych.Potem odszedł do Pana mając 81 lat,65 pobytu w zakonie,58 kapłaństwa i 50 stygmatów.2 maja 1999r.ogłoszony błogosławionym Kościoła,a 16 czerwca 2002r.zaliczony w Poczet ŚWIĘTYCH.

Nowenna do Świętego Ojca Pio jest nabożeństwem o charakterze błagalnym.Odprawiono ją indywidualnie lub zbiorowo dla otrzymania określonej łaski.Dla większej jej skuteczności dodawano drobne umartwienia,dobre uczynki,udział w Mszy i Komunii świętej.

Redaktor serii
Opracowanie graficzne
Ks. Wacław Piszczek

„Orędowniczka pokoju”,”Święta od rzeczy niemożliwych”,”Święta wymagająca zbyt wiele” to tylko niektóre z wielu określeń używanych dla opisu jednej z najbardziej popularnych świętych naszych czasów.Wraz z kanonizacją świętej Rity w roku 1900,zainteresoawnie jej życiem oraz kult”Drogiej perły Umbrii”,szerzyły się bardzo szybko nie tylko we Włoszech,ale również w wielu innych krajach.Jako kobieta,która odgrywała w życiu różnorodne role społeczne,będąc wdową,matką oraz zakonnicą,Rita miała wiele do przekazywania kobietom każdych czasów,żyjącym w różnorodnych krajach świata.Jako ofiara przemocy oraz osoba,która wypełniała przesłanie przebaczenia,stanowiła zarówno dla kobiet,jak i dla mężczyzn niezwykle czytelny wzorzec do naśladowania…

***
ŚWIĘTA RITA-orędowniczka pokoju
Kult świętej Rity,jako orędowniczki pokoju jest z łatwością zrozumiały dla ludzi obeznanych z jej życiem oraz z wyzwaniami,którym zawsze stawiała czoło z odwagą i wiarą.Jej życie,osadzone w nauce Chrystusa,napełniało ją pokojem,który jest darem obiecanym dla szukających woli Boga na przekór trudnościom i niepowodzeniom.Darem,który otrzymała dzieliła się nie żądając niczego w zamian…W świecie tak obeznanym z podziałami i konfliktami rodzinnymi,sąsiedzkimi,społecznymi i narodowymi,kult św,Rity jako orędowniczki pokoju jest szczególnie na czasie i przemawia do wielu.
***
ŚWIĘTA RITA -od rzeczy niemożliwych
Według tradycji tytuł ten dzieli ze świętym Judą,został jej po raz pierwszy nadany przez liczną rzeszę czcicieli…
Jej własne życie było przepełnione trudnościami,z których wiele wydawało się niemożliwymi do rozwiązania…z wiarą,modlitwą Rita pokonywała wszelkie przeciwności.Nic nie było dla niej niemożliwym.Dla niektórych jest ona świętą ostatniej ucieczki.
***
SZCZEGÓLNY DAR
…Powodowana pełną wdzięczności miłością,mając serce czułe i pełne współczucia ,Rita oznajmiła swą wolę przyniesienia ulgi cierpiącemu Chrystusowi,poprzez dzielenie z Nim choćby najmniejszej cząstki Jego bólu…to właśnie w tym momencie przepełnionej zachwytem jedności z Jezusem,cierń Chrystusowej korony przeniknął czoło Rity,a rana,którą spowodował pozostała otwartą przez następne piętnaście lat,aż do dnia śmierci.
Rita była jedną z osób posiadających stygmaty,jednakże inaczej niż inni,którzy nosili widoczne rany Chrystusa na rękach,stopach i boku.Rita miała tylko jedną ranę,spowodowaną cierniem z korony Jezusa.

Autor książki:Ks.Michael Di Gregorio

***

…Kardynał Sin przez katolickie radio
wezwał ludzi,by bronili”naszych przyjaciół”.Wyjdźcie na ulice,stańcie pomiędzy siłami Enrile’a i Ramosa a nadjeżdżającymi czołgami!
Ludzie usłyszeli-i odpowiedzieli.
Ze wszystkich części miasta,ze slumsów i dzielnic bogaczy popłynął tłum.W kilka godzin w Alei Objawienia się Świętych stanęły dwa miliony ludzi.
Dwa miliony ludzi,bladych i drżących ze strachu,uklękły twarzą w kierunku nadjeżdżających czołgów.W pierwszym rzędzie siostry zakonne.Podniosły w górę różańce i zaczęły się głośno modlić.Nie, ludzie nie mieli zamiaru się
cofnąć .To czołgi się cofnęły.Nie padł ani jeden strzał.Armię pokonała moc modlitwy.
W stronę,gdzie jedna z sióstr prowadziła różaniec,zbliżał się czołg z samotnym żołnierzem w wieżyczce.Czołg zatrzymał się przed klęczącym tłumem.Żołnierz patrzył długą chwilę z zachwytem, po czym powiedział:”Czy mogłaby siostra modlić się głośniej?Moi ludzie w czołgu nie słyszą”.Kiedy zakonnica skinęła głową,twarz żołnierza rozpromienił szeroki uśmiech.Po chwili załoga czołgu dołączyła do wspólnej modlitwy.

***
12 września król Jan III Sobieski uczestniczył w trzech Mszach świętych.Przystąpił do Komunii świętej i ufnie polecał się Matce Najświętszej.
O godzinie drugiej po południu ruszono do ataku,śpiewając Bogurodzicę.Sobieski stał na wzgórzu,błogosławił walczących drzewem Krzyża świętego i relikwiami świętych…
Pokorny władca przypisał to zwycięstwo sobie,Bogu i Matce Najświętszej,wypowiadając pamiętne słowa:”Przybyłem,zobaczyłem,a Bóg zwyciężył”
W tym samym czasie,kiedy polscy rycerze walczyli pod Wiedniem,w Krakowie wyruszył procesjonalny pochód „wojska duchowego”.
Tego samego dnia wszyscy mieszkańcy Krakowa zmobilizowali się do gorącej modlitwy różańcowej.Ustał handel,nie myślano o pracy zarobkowej,ani nawet o przygotowaniu posiłków,ważne było tylko jedno:wymodlić zwycięstwo!Nie dziwmy się więc,że ówczesne opisy mówią:”nie ma o tym dubium(tzn.wątpliwości),że Kraków wymodlił to zwycięstwo…”!

***
Święty Dominik,posłany przez papieża,by zwalczyć herezję katarów,przez wiele lat działał gorliwie,ale zupełnie bezskutecznie.Ogromny trud podejmowany przez św.Dominika wydawał się bezcelowy…Święty powstał pocieszony i płonąc gorliwością nawrócenia ludzi ruszył prosto do katedry,aby nauczać.Tak gorąco i przekonująco wyjaśniał znaczenie i wartość Świętego Różańca,że niemal wszyscy mieszkańcy Tuluzy przyjęli go i odrzucili fałszywe wierzenia.W krótkim czasie dało się zauważyć w mieście wiele zmian na lepsze.Ludzie zaczęli wieść chrześcijańskie życie i porzucili swoje poprzednie złe obyczaje.

MIŁOŚĆ

Brak komentarzy

Człowiek nie znajduje miłości-będąc kochanym,odkryje to uczucie,kochając.
Nigdy nie poznamy miłości,zniewalając innych.Nie znajdziemy jej,próbując ześrodkować na kimś całe swoje uczucie.Bo miłość jest bezkresna,my nie jesteśmy jej twórcami.Jednakże,możemy stać się wspaniałym kanałem przepływu miłości ze źródła w Nieskończoności do każdej napotkanej ludzkiej istoty.
Im bardziej zapomnimy o sobie ,dając siebie innym,tym lepiej zrozumiemy,czym tak naprawdę miłość jest.Im mocniej kochamy,będąc kanałem dla Boskiej miłości,tym głębiej rozumiemy,że jest On jedyną czystą miłością w całym wszechświecie.

„O Bezkresny Panie,uczyń mnie kanałem przepływu miłości!Użyj mnie i posiej ziarna miłości w spragnionych ludzkich sercach”

J.Donald Walters

Pismo Święte
o tajemnicy szczęścia
dla osób oddanych Bogu

„Głosimy tajemnicę mądrości Bożej,mądrość ukrytą,tę którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej,tę której nie pojął żaden z władców tego świata;gdyby ją bowiem pojęli,nie ukrzyżowaliby Pana chwały;lecz właśnie głosimy,jak zostało napisane,to czego
ani oko nie widziało,
ani ucho nie słyszało,
ani serce człowieka nie zdołało pojąć,
jak wielkie rzeczy przygotował Bóg
tym,którzy Go miłują”
(1 Kor 2.7-9)

„Tajemnica szczęścia” to mała książeczka.
Tajemnica jest rzeczą ukrytą,której człowiek nie potrafi poznać o własnych siłach.Język łaciński używa w takich przypadkach terminu „misterium”.Ujmuje w nim sprawy nadprzyrodzone.Tajemnica w sensie religijnym oznacza prawdę objawioną przez Boga,której ludzki rozum nie jest w stanie ogarnąć.
W tej książeczce jest mowa o PRAWDZIWYM SZCZĘŚCIU przygotowanym przez Boga dla tych,którzy go miłują…
Boski Odkupiciel,udzielając przebaczenia,nie robi wymówek,nie wraca do twoich dawnych upadków.Nawet łotrowi skazanemu za zbrodnie,gdy zreflektował się i obżałował grzeszną przeszłość,przebaczył całkowicie.Co więcej udzielił zapewnienia:”Dziś ze Mną będziesz w raju”.
Praktyka Piętnastu Modlitw ,ze względu na błogosławione skutki w życiu całych rzesz ludzi na przestrzeni wieków,nosi nazwę „Tajemnicy szczęścia”…osoby przyjmujące ją szczerym i gorącym sercem doznają wewnętrznej przemiany.Ich udziałem staje się światło z nieba,ukochanie odwiecznej Prawdy,wierność Bożemu wezwaniu i promieniejąca uczynność…

Książeczka „Tajemnica szczęścia” jest zbiorkiem rozważań i modlitw,opartym na krótkim tekście”Piętnaście modlitw”,które po uzyskaniu aprobaty kościelnej wydała Casa di Padre Pio, Case postale 231,Saint Remi,Que.,Canada

Za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 12.III.1984r.

Opracowanie redakcyjne:
Ks.Walerian Moroz CSMA

OBIETNICE

Jezus Chrystus w formie obietnicy dodał,że ktokolwiek zmówi te modlitwy podczas roku:
1.Uwolni 15 dusz ze swej rodziny z czyśca.
2.15 sprawiedliwych spośród krewnych zostanie potwierdzonych i zachowanych w łasce.
3.15 grzeszników spośród krewnych zostanie nawróconych.
4.Osoba,która zmówi te modlitwy,osiągnie pewien stopień doskonałości.
5.Już na 15 dni przed śmiercią będzie przeżywała szczery żal za wszystkie popełnione grzechy z świadomością ich ciężkości.
6.Na 15 dni przed śmiercią dam jej Moje najświętsze Ciało,ażeby przez Nie została uwolniona od głodu wiecznego oraz dam jej Moją drogoceną Krew do picia,by na wieki nie doznała dokuczliwego pragnienia.
7.Położę przed nią Mój zwycięski Krzyż jako pomoc i obronę przeciw zasadzkom nieprzyjaciół.
8.Przed jej śmiercią przyjdę do niej z Moją najdroższą i ukochaną Matką.
9.Przyjmę z dobrocią jej duszę i zaprowadzę do wiecznej radości.
10.Zaprowadziwszy ją tam,dam jej kosztować z przedziwnej studni Mojej Boskości,czego nie uczynię tym,którzy nie odmawiali tych czy podobnych modlitw.
11.Trzeba wiedzieć,że choćby ktoś żył przez 30 lat w grzechu,lecz potem skruszonym sercem odmawiałby pobożnie te modlitwy albo przynajmiej powziął postanowienie ich odmawiania,Pan mu odpuści jego grzechy.
12.Obroni go przed zgubnymi pokusami.
13.Zachowa mu pięć zmysłów.
14.Uchroni go przed nagłą śmiercią.
15.Uwolni jego duszę od kar wiecznych.
16.Człowiek ten otrzyma wszystko, o co poprosi Pana Boga i Najświętszą Pannę.
17.Jeśli ktoś żył zawsze według woli Boga i musiałby umrzeć przedwcześnie,życie jego zostanie przedłużone.
18.Ktokolwiek zmówi te modlitwy,uzyska za każdym razem odpust cząstkowy.
19.Człowiek ten otrzyma zapewnienie,że cieszyć się będzie szczęściem chórów anielskich.
20.Każdy,kto by innych nauczył tych modlitw,nie będzie nigdy pozbawiony radości i zasługi,ale one trwać będą wiecznie.
21.Tam,gdzie odmawia się te modlitwy,Bóg jest obecny swoją łaską.

„Kocham w ludziach to,
co najwyższe i najlepsze.
Każdy człowiek jest
ogniwem w moim złotym
łańcuszku dobra”

„Nieskończona mądrość
prowadzi mnie.Boska miłość
wspiera mnie.
Mój Anioł Stróż
jest zawsze przy mnie.”

„Bóg jest we wszystkim,
co widzę.
Bo Bóg jest w moim umyśle”.

„Bóg jest tam,
gdzie jestem ja”

„Miłość jest moim
przewodnikiem.
Wybaczam.Wybaczam.Wybaczam.”

„Moim celem jest miłość.
Uczę się tego codziennie.”

„Widzę tylko piękno
w moim życiu i we wszystkim,
co mnie otacza”

„Z entuzjazmem i radością
rozpoczynam każdy kolejny dzień
Kocham życie.”

„Nie boję się.Idę do przodu
z radością i ufnością”

„Życie jest bezpieczne.
Dziękuję za piękno,
pomyślność i pokój
w moim umyśle”

„Mam swojego Anioła Stróża”
Ewa Foley

***Pewnego razu zapytano papieża Piusa IX,jaki jest najwspanialszy skarb Watykanu.W odpowiedzi wyciągnął różaniec,trzymając go nad głową powiedział :”Oto najwspanialszy skarb Watykanu”.

***W Częstochowie,na Jasnej Górze ,między licznymi wrotami,znajduje się w skarbcu mały,niepokaźny różaniec.Jest ulepiony z czarnego chleba.Jego ciekawa historia sięga XVIII wieku.Pewien człowiek został skazany i wywieziony na Sybir.Mieszkał z dala od swej rodziny,a także od kościoła…Jedną pamiątką,która mu została ,był różaniec ale i ta rzecz została mu zabrana .Wtedy ulepił sobie różaniec z chleba,a paciorki nawlókł na sznurek.Po wielu latach doczekał wolności.Jako pielgrzym przybył do Matki Bożej na Jasną Górę,gzie swój skarb…ofirował jako dziękczynne wotum Maryi.Zesłaniec dzięki modlitwie różańcowej przetrwał najgorsze chwile.

***Gdy pewien ksiądz jechał samochodem do domu była już noc.Wracał właśnie z urlopu,który spędził u swoich rodziców.Było już późno,więc był bardzo zmęczony,a przed sobą miał jeszcze długą drogę.Aby podziękować Maryi za Jej opiekę w czasie wypoczynku,postanowił odmówić Różaniec.Kiedy odmawiał drugą dziesiątkę,zauważył,że naklejka z Matką Bożą,którą miał przyklejoną w swoim samochodzie,zaczęła się odklejać.Nachylił się,aby ją poprawić.Nie zauważył,kiedy zjechał trochę na pobocze .Nagle zza zakrętu z oromną prędkością wyjechał rozpędzony samochód.Ksiądz zauważył go w ostatniej chwili i cudem uniknął śmierci.,dzięki temu,że skręcił w prawo.Gdyby nie naklejka ,przez którą zjechał na pobocze,już dawno by nie żył.Zatrzymał się zszokowany.Kiedy ochłonął,spojrzał na naklejkę, na której pod zdjęciem Maryi było napisane:”GDY-BYŚ WIEDZIAŁ, JAK BARDZO CIĘ KOCHAM,PŁAKAŁBYŚ Z RADOŚCI”.

” Sięgajmy do myśli Bożej w rozważaniu życia Chrystusa na tle radosnych,bolesnych i chwalebnych tajemnic-pogłębiajmy w sobie zrozumienie głównych prawd wiary świętej:Wcielenia Syna Bożego i Odkupienia Świata.”
(kard.Stefan Wyszyński)

OBIETNICE RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO
1.Ktokolwiek będzie Mi służył przez odmawianie Różańca św.,otrzyma wyjątkowe łaski.
2.Obiecuję Moją specjalną obronę i największe łaski tym,którzy będą odmawiać Różaniec.
3.Różaniec stanie się bronią przeciw piekłu,zniszczy,pomniejszy grzechy,zwycięży heretyków.
4.Spowoduje on,że cnoty i dobre dzieła zakwitną;otrzyma on od Boga obfite przebaczenie dla dusz;odciągnie serca ludu od umiłowania świata i jego marności;podniesie je do pożądania rzeczy wiecznych.
5.Dusza,która poleci Mi się przez odmawianie Różańca,nie zginie.
6.Ktokolwiek będzie odmawiał Różaniec i odda się rozmyślaniu nad jego świętymi tajemnicami,nigdy nie będzie pokonany przez niepowodzenia.Bóg nie będzie karał w Swojej sprawiedliwości,nie zginie śmiercią niespodziewaną;jeżeli będzie sprawiedliwym,wytrwałym w łasce Bożej i będzie godnym życia wiecznego.
7.Ktokolwiek będzie miał prawdziwe nabożeństwo do Różańca-nie umrze bez sakramentów Kościoła.
8.Wierni w odmawianiu Różańca będą mieli w życiu i przy śmierci światło Boże i pełnię Jego łaski.
9.Uwolnię z czyśca tych,którzy mieli nabożeństwo do Różańca Świętego.
10.Wierne dzieci Różańca zasłużą na wysoki stopień chwały w niebie.
11.Otrzymacie wszystko,o co prosicie przez odmawianie Różańca.
12.Wszystkich,którzy rozpowszechniają Różaniec,będę wspomagała w ich potrzebach.
13.Otrzymałam od Mojego Boskiego Syna obietnicę,że wszyscy obrońcy Różańca będą mieli za wstawienników cały Dwór Niebieski w czasie życia i w godzinę śmierci.
14.Wszyscy,którzy odmawiają Różaniec,są Moimi synami i braćmi Mojego Jedynego Syna Jezusa Chrystusa.
15.Nabożeństwo do Mojego Różańca jest wielkim znakiem przeznaczenia do nieba.

Na podstawie książki „Modlitwa,którą ukochałem” (Jan Paweł II)

…Ale jeśli nie podejmiemy ryzyka,że możemy zostać zranieni,możemy też nie przeżyć największego szczęścia.Miłość potrzebuje odwagi.Kto chce kochać i być kochanym,musi się otworzyć na życie innych ludzi…
Zarodek,który nie odważy się wyjść na światło z bezpiecznego łona Ziemi,nigdy nie zostanie pocałowany przez słońce i nie będzie mógł rosnąć.Kwiat,który się nie otworzy,nigdy nie przyciągnie pszczół i nie będzie podziwiany przez spacerowiczów.Życie,które nie będzie przeżyte,jest śmiercią w żywym ciele.
Sylvia zur Schmiede


  • RSS