blue-angel blog

Twój nowy blog

Pożar

2 komentarzy

  Przed świętami Bożego Narodzenia miałam bardzo przykrą sytuację. Codziennie wstaje o godzinie piątej rano tak mam nastowiony zegarek. Jednak pewnej soboty wstałam sama nie wiem dlaczego za pietnaście piąta.Pierwsze co skierowałam swoje kroki prosto do kuchni. Moim oczom ukazał się straszliwy widok.Zobaczyłam płonące meble. Zaalarmowałam męża. Mąż wstał bardzo szybko i zaczął gasić pożar. Zrobił się tak duszący dym jak mgła ,że na oślep szłam otwierać okna…W kuchni miałam postawioną figurkę Matki Bożej .Stała na drewnianym stoliku. Jednak ogień nie tknął go.Wiem,że Matka Boża czuwała nad nami i obudziła mnie. To mogło się tragicznie zakończyć . Zaczadzeniem lub spaleniem.Ogień rozprzesztrzeniał się w zastraszającym tępie.Jestem bardzo wdzięczna Maryji ….

Leżące na północ od Fatimy miasteczko Balasar pierwszy raz stało się sławne w 1832 r., kiedy ziemia , na której  zostało zbudowane , zaczęła się poruszać i przybrała kształt  wielkiego krzyża. Do dziś można  go oglądać  we wnętrzu  zbudowanej nad nim kaplicy . Sto lat później  mieszkanka Balasar , Alexandrina  da Costa zaczęła doświadczać cierpień , które spadły na nią , gdy odpowiedziała na prośby Matki Bożej Fatimskiej.

Kiedy rok po objawieniach w Fatimie do domu czternastoletniej  wówczas Alexandriny włamali się  trzej  mężczyźni , z których jeden  już wcześniej molestował dziewczynę , ta broniąc swej czystości , wyskoczyła z okna  na piętrze  domu złamała  kręgosłup. Resztę życia spędziła przykuta  do łóżka , a każdy jej , nawet najmniejszy , ruch powodował niewyobrażalny ból. Droga Alexandriny do zjednoczenia z Bogiem  była długa . Cierpienie z wolna zbliżało ją do Chrystusa . Zaczęła modlić się  i codziennie  przystępować do Komunii Świętej.

Pierwszą ekstazę przeżyła  w 1931 roku. Usłyszała wówczas  słowa:” Kochaj , cierp i czyń zadośćuczynienie !”. Wtedy Alexandrina  zrozumiała , że jej powołaniem  jest bycie duszą ofiarną  cierpiącą za grzeszny  świat . Pięć lat później  Jezus poprosił ją , by pchnęła  świat na  drogę pokoju: by upowszechniła orędzie fatimskie  i przybliżyła godzinę  poświęcenia świata  Niepokalanemu Sercu Mari. Miała to czynić przez ofiarowanie  w tej intencji swoich cierpień .

Od października 1938 r. , Alexandrina  w każdy piątek  cierpiała  z powodu ran zadanych  Jezusowi podczas Męki . Cierpiała  nieznana. Od 1942 r. na polecenie  Jezusa karmiła się już tylko  Eucharystią . Zmarła 13 października  1955 roku.

Ile dusz ocaliła? Jak bardzo zmieniła  losy świata? To Boża tajemnica . Ale też  Boże zadanie skierowane do wielu z nas.

Życie bł. Alexandriny pokazuje, że Bóg  potrzebuje  cierpienia. Na jego konieczność  wskazała  Siostra Łucja , która oddała  całe swoje życie właśnie w tej intencji , a Bóg chciał , by żyła długo  i cierpiała wiele . Wskazał na to Ojciec Święty  Jan Paweł II  , który po zamachu na swoje życie  i po zapoznaniu się  z dokumentami fatimskimi  złożył siebie  na ołtarzu  całopalenia  – znowu za grzechy świata.

To wyjątkowa łaska .

To szczególne powołanie.

Łaska  i powołanie dziś może udzielane przez Boga  częściej  niż dawniej.

To dziś droga  dla nas  najbezpieczniejsza.

Droga wybranych dusz , które uratują Polskę . I świat .

Może nie jest to droga  dla nas. Zróbmy więc chociaż tyle : gorliwie  módlmy się  o wzbudzanie w naszym narodzie  takich ukrytych , znanych tylko Bogu  bohaterów …Anonimowych świętych.

Kochana Siostro, bądź maleńka, powtarzam  raz jeszcze – maleńka ! Nie wystarczy ,że nasza rodzina jest święta , my również mamy stawać  się takimi , z całych naszych sił. Bóg wymaga  tylko naszej  woli i wysdaje mi się -  a nie mylę się  – że Twoją wolą  i pragnieniem jest należeć do Boga . Powtarzam: bądź zawsze maleńka  w swoich oczach i w oczach wszystkich  – wtedy będziesz wielka  w oczach  wszystkich  – wtedy będziesz wielka  w oczach swojego Stworzyciela.

fragmenty listów bł. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego ( małej Arabki)

O tym , co nadchodzi, co może spotkać  nawet  nasze pokolenie, mówią  nie tylko  tajemnicze zapowiedzi  z minionych epok. Coraz więcej ” polskich” głosów  z Nieba pojawia się  w czasach zupełnie nam współczesnych . Otwierają  je religijne  proroctwa  kardynała Hlonda , prymasa Polski , w które wpisane  są : Maryja , wierność  Ewangelii i Różaniec:
Polska nie zwycięży bronią , ale modlitwą , pokutą , wielką miłością  bliźniego  i Różańcem. Trzeba ufać  i modlić się. Jedyną broń , której Polska  używając , odniesie zwycięstwo – jest Różaniec . On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi  może narody będą karane za swą niewierność  względem Boga. Polska będzie pierwsza, która dozna opieki Matki Bożej. Maryja  obroni świat od zagłady zupełnej . Całym sercem wszysscy  niech zwracają się  z prośbą  do Matki Najświętszej  o pomoc  i opiekę  pod Jej płszczem.Nastąpi wielkitriumf Serca Matki Bożej , po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad światem przez Polskę.
W swoich zapiskach  w latach drugiej wojny światowej  prymas tak wypowiedział  się o przyszłej  pomyślności Ojczyzny.
Nowa Polska będzie dostojna , mocna, wielka, a nawet atrakcyjna  inprzewądząca  właśnie  przez to, że szczerzej  niż kiedykolwiek  i konsekwentnej  niż inni  oprze swe życie i swą politykę na zasadach Chrystusowych.
… Tę niezwykłą zapowiedź prymas Hlond  wzmocnił  cytatem  z listu do Episkopatu Polskiego , jaki rok wcześniej napisał papież Pius XII:
Chcemy pokornie błagać , by ukochana przez nas Polska (…) dźwignęła się z ruin  i by  z dawnych swoich pamiętnych  a chwalebnych dziejów , wyrosłych  pod wpływem  i z natchnienia wiary katolickiej. a ugruntowanej  na fundamencie zasad chrześcijańskich , czerpała błogą zapowiedź , iż gmach swego bytu odnowi  w wolności  i szczęściu jako przybytek prawdziwego ładu i rzeczywistej pomyślności.
Przytoczymy jeszcze najbardziej znane i najważniejsze proroctwo kardynała Augusta Hlonda wypowiedziane  przez niego nałożu śmierci:
Nie traćcie nadziei. Nie traćcie nadziei . Lecz zwycięstwo, jeśli przyjdzie  – będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny . W tej walce , która się toczy między gromadą szatanów  i Chrystusem , tych, którzy wierzą,że są wezwani , odwoła do Nieba  ibędzie , jak chce sam Bóg . Walczcie z  ufnością . Pod opieką  błogosławionej Maryi Dziewicy  pracujcie… Zwycięstwo wasze jest pewne.Niepokalana dopomoże wam do zwycięstwa.
W swym słynnym przemówieniu podczas poświęcenia figury  Matki Bożej  we Wrocławiu, we wrześniu  1948 r. prymas Hlond  mówił:
Bo tej Matki potrzebujemy , bo ta przyszłość  idzie, a ta przyszłość  będzie lepsza , bo wskrzeszana  tą wszechmocą , którą Bóg  w naszych czasach  w ręce Matki Najświętszej składa. Ona tą wszechmoc wieczną dzierży w swym ręku .Ona kierunki nadawać będzie światu . Ona narody poprowadzi tą Wszechmocą Bożą, której staje się na lata najbliższe szafarką.
Do tych słów  wielokrotnie odwoływali się kardynał  Stefan Wyszyński  i kardynał Karol Wojtyła , późniejszy papież Jan Paweł II . Byli oni pewni , że przez Maryję przyjdzie  zwycięstwo  i że  w jego nadejściu wielką rolę odegra właśnie Polska.

   W maju 2009 roku podczas mszy świętej, tuż przed komunią , ojciec Joachim Badeni usłyszał głos od Boga. Miał przypomnieć  współczesnym ludziom o końcu świata , o Apokalipsie , która  niebawem nadejdzie .

  ” Tajemnice Boga podlegają niestety sfałszowaniu. Myślę,że potrzeba , aby dobro zwyciężyło zło, jest zawsze obecna , ale objawia  się czasem w sposób fałszywy . Wiem ,że jednym z najważniejszych  zadań życia wewnętrznego  jest umiejętność rozpoznawania takich ” fałszywek”, które są  dość częste .W życiu nieraz dałem się nabrać  na coś , co było genialnie podobne – bo diabeł  nie jest głupi, czasami udaje głupiego, ale jest bardzo inteligenty.
    L,udzie  niby pragną zwycięstwa dobra nad złem,  więc wyznacza  datę Paruzji- przecież  było już  coś takiego , że tłumy  w białych sztach  zgromadziły  się  na szczycie góry  w oczekiwaniu na koniec świata . Ale ” fałszywka „  nie spełniła się i wtedy  następuje załamanie wiary.. Myślę ,że jeśli ktoś chce  poznać dokładną datę , to z Panem Bogiem  się nie dogada. Pan Bóg. owszem, daje człowiekowi  dokładne rozporządzenia , takie jak na przykład dał Mojżeszowi na górze Synaj – dokładny opis  Namiotu  Spotkania w najdrobniejszych  szczególikach . Ale wtedy Panu Bogu  chodziło o kult  i formację Izraela . Natomiast jeśli  indywidualnie  chcemy  się czegoś od Pana Boga  dowiedzieć , co nawet nie powinniśmy pytać  Go, tylko możemy prosić ,żeby  objawił  swoją wolę przez natchnienie , przez księdza , przez znajomego…
  Mnie osobiście  wiele rzeczy uświadomili  ludzie świoeccy. Przypadkiem  coś nagle  powiedzieli, i to  była prawda . Dzisiaj miałem telefon , dzwoni kobieta  i mówi , że moje książki  są dla niej modlitwą. Świecka kobieta !  Duchowny by tego nie powiedział  a ta kobieta tak . Jej zdaniem  są one pisane  w sposób modlitewny , to jest prawda . Myślę , że ludszie , którzy chcą  wszystko zamknąć  w pojęciach , nie są w stanie  bezpośrsdnio odczytać  wiadomości  tego typu. Wszystko klasifikują starannie i dokładnie , ale to ich zamyka  na niespodziewane światło    Boga, bo nie potrafią go zmieścić w żadnym rozdziale  podręcznika do teologii.
  Pan Bóg mówi  o czymś zgodnie z Dekalogiem , bo sam go podyktował , ale mówi czasem poza  wszelkimi  układami ludzkimi , mówi nagle. I to  jest zaskakujące , ale prawda wtedy uderza . Instynkt prawdy wydaje się dość częsty u  ludu Bożego . Spotykam się z nim  u zupełnie prostych ludzi – żonatych mających dzieci. U księży raczej nie  nie spotkałem się  z nim, choć  może  niektórzy  go mają. W teologii istnieje przekonanie, że Duch Święty jest obecny  w ludzie Bożym , zarówno  w duchownych , jak i świeckich. Owszem , do tego ludu należą  też pijaczyna  i morderca , ale Duch Święty  jest ponad tym. A czy jest  wśród  duchowieństwa ? Oby, ale wydaje  się mniej czytelny w duchowieństwie zakonnym czy diecezjalnym niż u świeckich.

  Jest droga , którą Bóg próbuje nas prowadzić . Może jesteśmy jeszcze na takim etapie pielgrzymowania  ku zapowiedziom , że choć pogubieni  zatraciliśmy instynkt samoopatrzności, nie musimy wejść na drogę mroku. Może Bóg  wprowadza nas  na drogę  pierwszej korekty, która w prawdzie nie jest już drogą pokoju i światła, która może potrzebuje ofiary i krwi , ale na niej Niebu wystarczy jeszcze ofiara, która jest zastępcza . To droga bolesna , ale nie jest wejściem  narodu  w czas oczyszczania. Siostra Łucja pisała ,że ta  droga potrzebuje krwi męczenników na tyle obfitej , by przebłagać Boską sprawiedliwość i uchylić , odsunąć lub pomniejszyć karę, która ma na nas spaść.
   Niektórzy pytają : Czy pierwszy krok na drodze pierwszej korekty  niewinnego cierpienia postawiony został 10 kwietnia  2010 ? Czy Bóg postawił nas  dziś na drodze alternatywnej? Stoimy dopiero przed drogowskazem , uczyniliśmy  jako naród zaledwie pierwszy krok. Możemy jeszcze podjąć zaproszenie do współpracy  i poświęcenia.
  Czy rzeczywiście stanęliśmy na rozdrożu? Wiele na to wskazuje , przecież  na początku drogi stoją zawsze drogowskazy . Tych zaś  nie zabrakło  tamtego sobotniego dnia.
   Pierwszy znak . Ta tragiczna śmierć przyszła do tych  ludzi w dziwnym  miejscu i czasie. Pojawiła się w kręgu innej śmierci  elity Polski  międzywojnia. Najpierw ból roztrzelanych ponad dwudzietu tysięcy  Polaków , oficerów zabitych w Katyniu. Teraz  bliskostu przedstawicieli polskiej elity epoki przełomu ginie  w drodze do tego Katynia , na rocznicowe  obchody tamtej śmierci . Tragedia nakłada się świeżą krwią na tamtą ponurą tragedię . To z pewnością jakiś  znak .Znak , który  nie tylko  wskazuje przyszłość , ale chce nam powiedzieć  coś nieznanego  o przeszłości. Bo jeśli tamte śmierci z 1940 r. nie miały sensu , to pewnie  i te nie mają . Ale jeśli ta nowa ponura śmierć ma jakiś sens, to śmierć sprzed siedemdziesieciu laty też była nam jakoś potrzebna.
   Drugi znak . To jest śmierć  w dniu obchodów  piątej  rocznicy  innej niepokojącej nas, Polaków ,śmierci , w dniu, który  nieoczekiwanie  został w tym roku przesunięty  o kilka dni , bo nie mogło  być inaczej , skoro śmierć Jana Pawła II spotkała  się w Wielki Piątek  ze śmiercią Odkupiciela.Wtedy umarł  Papież Polak , teraz znowu ludzie najważniejsi  dla Ojczyzny .Śmierć Jana Pawła II  sprawiła rzeczy , których  nie był on w stanie dokonać za życia. Może i te umierania przyczynią się do tego, że zmieni się coś , czego ci ludzie  nie potrafili dokonać wysiłkiem  swego życia ?Może ta krew przemówi  mocniej niż wszystko inne.
  Trzeci znak .Ta śmierć nadeszła  w przeddzień  Niedzieli Bożego Miłosierdzia . Jak  tamta, Ojca Świętego . Czy mamy więc pytać  o zamiary  Bożego Miłosierdzia  wobec Ojczyzny ? To znak , że Bóg nas nie zostawił , że nadal się o nas   troszczy  i chce , by mimo wszystko wielkie obietnice  stały się faktem.
  Tylko na innej już drodze.
   Może pora postawić  na koniec  trudne pytania.
    Czy profetyczne zapowiedzi wieszczące wspaniałą przyszłość Polski – a jest ich  tak wiele , że mamy prawo wierzyć , iż jest nam  w nich dane  jakieś ziarno  prawdy – aby stały się rzeczywistością , potrzebują dziś  aż takiej  ofiary?  Czy wbrew zapowiedziom  niektórych  w Polsce  jest jednak aż tak źle , że nie da się  iść ku jasnej  przyszłości zwyczajną drogą? Tak źle ,że aby spełniły  się  wielkie,  nieodwoalne  proroctwa, potrzebna jest już krew, potrzebna ofiara?  Czy rzeczywiście  do naszych losów  odnoszą się  już słowa , w których Siostra Łucja  cytuje ostrzeżenie Nieba: że zło  ustąpi  dopiero  wtedy , gdy ” krew męczenników będzie na tyle obfita , że zdoła przebłagać sprawiedliwość Bożą „? I czy także  u nas wypełnią się  ostatnie zdania tajemnicy  fatimskiej , w której mowa o krwi  zabitych zbieranej przez anioły , by zanieść ją do tronu Bożego, a ta krew to nasze ocalenie , ta krew to przyjęta przez Boga ofiara ,ofiara potrzebna , ofiara, która otwiera  przed Ojczyzną przyszłość, która zbawia?
  Są jeszcze trzy kolejne znaki.
   Pierwszy  wiąże się z Całunem Turyńskim . Tragedia  w Smoleńsku wydarzyła się w dniu , w którym po raz pierwszy  w tym stuleciu  wystawiono na widok publiczny  Całun Turyński. Znamienny jest tytuł ekspozycji ( Męka Chrystusa, męka człowieka – ma jak tłumaczą organizatorzy – podkreślić  związek  wizerunku  na całunie , będącego śiadectwem Męki        Zbawiciela , z cierpieniami  współczesnych ludzi . Mają wskazać  na  ich  zbawczy sens.
   Drugi znak nawiązuje do tego , co działo się  na niebie w nocy z 25 na 26 stycznia  1938 roku. Wówczas nad Europą pojawiło się  dziwne krwawe światło . Domniemana ” zorza polarna” była znakiem zniszczenia  świata przez wojnęę i ogień.
    Po katastrofie smoleńskiej  na europejskim niebie  pojawiła się chmura  wulkanicznego pyłu….Lotniska zostały sparaliżowane ….Pogrzebu  pary prezydenckiej  nie przyćmiła  obecność największych  osobistości tego świata. Pochówek  na Wawelu  pozostał świętem narodu polskiego …Ale niektórzy pytają , czy wybuch wulkanu , którego skutki sparaliżowały świat , nie  jest znakiem  z Nieba . Czy  nie przemawia  on  podobnie jak znak z 1938 roku? Czy tym razem nie ostrzega  przed potęgą natury , która  przyniesie nam śmierć?
    I ostatni znak , a może bardziej pytanie . Czy ta złożona w Rosji ofiara łączy  się z głównym  fatimskim proroctwem, które mówi o nawróceniu Rosji?
     Jeżeli zrobi się to, co powiem, wielu zostanie przed piekłem uratowanych i nastanie pokój na świecie. Wojna zbliża się  ku końcowi , a jeżeli ludzie  nie przestaną obrażać Boga , to w czasie pontyfikatu  Piusa XI rozpocznie się druga wojna światowa , gorsza. Kiedy  pewnej nocy  ujrzycie  nieznane światło, wiedzcie , że jest to wielki znak  od Boga, iż zbliża się  kara  na świat  za liczne jego zbrodnie . Będzie wojna, głód, prześladowanie  Kościoła i Ojca Świętego. Aby temu zapobiec, przybędę , aby prosić  o poświęcenie Rosji  memu Niepokalanemu Sercu  i o Komunię Świętą  wynagradzającą  w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia  zostaną spełnione , Rosja nawróci się  i nastanie pokój . Jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy  swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie.
   Jeśli tak , to stawka  jest wysoka . Jeśli tak , toprzyszłość naszego narodu nie ogranicza się do troski  o własne losy i wewnętrzne sprawy. To znak,że otrzymaliśmy  zadanie – misję  dla całej ludzkości. Wpisana jest w nią Rosja, a przez jej losy przyszłość całego świata.
   Otaczają nas znaki i ich nie dokońca zrozumiały  sens. Jeśli jest on obecny  w smoleńskiej tragedi , to pierwszy i drugi Katyń  jest najtrudniejszą inajbardziej niezrozumiałą  łaską – i to nie tylko dla nas., Polaków.. Jest łaską , za którą  jeszcze nie potrafimy  dziękować, bo czas nie  zakreślił jeszcze pełnego kręgu i natę krew patrzymy tylko ze smutkiem, bólem i łzą.
  A może ta śmierć była konieczna?

  Dziś niebieskie objawienia mówią o nadciągającej zewsząd apokalipsie .
  Jest ich tak wiele ,że Joseph Ratzinger, kiedyś największy z kardynałów , dziś papież , już w 1984 r. wypowiedział się o nich jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary:
   Jednym ze znaków naszych czasów jest fakt, że z całego świata  zgłasznych bywa do Kongregacji coraz więcej  informacji o ” objawieniach Maryjnych”. Do działu Kangregacji zajmującego  się takimi informacjami raporty przychodzą na przykład z Afryki i z innych kontynentów.
  Jaka jest treść przekazywanych do Watykanu objawień?Jednym głosem mówią one o uderzeniu świata biczem Bożej sprawiedliwości . Zwiastują katastrofy , wojny , działanie kosmicznych sił , poruszenia natury , ogień i śmierć. Ostrzegają przed tym , co ma nastąpić.
  To obrazy oglądane powszechnie przez wizjonerów , coraz jaskrawsze , coraz straszniejsze. Marie Taigi na przykład , wyniesiona przez Kościół  na ołtarze  mistyczka i prorokinia mająca dar oglądania przyszłości , widziała miasta w ogniu , tysiące martwych ludzi , papieża w więzieniu, nadchodzącą schizmę w Kościele , zagładę wielu narodów, klęskiżywiołowe, epidemie . Słynne jest jej proroctwo o nadchodzącej grozie:
  Bóg ześle dwa rodzaje kar . Jedna przybierze postać  wojen, rewolucji i innych  postaci zła.. Przyjdzie ona z ziemi. Druga  zostanie  zesłana z    Nieba . Na całą ziemię zstąpią nieprzeniknione ciemności, które będą trwały trzy dni i trzy noce.
  Inna błogosławiona , Elena Aiello, włoska stygmatyczka i jedna z ” dusz złożonych na ołtarzu cierpienia”, usłyszała z ust Matki Bożej takie przerażające proroctwo:
   Tak wiele cierpienia dotknie zrujnowany świat…Gniew Boga jest bliski . Niebawem świat zostanie dotknięty  wielkimi nieszczęściami , krwawymi rewolucjami , huraganami budzącymi grozę , wylewaniem się rzek  i wzbieraniem mórz…Świat zamieni się w teren nowej i straszliwej wojny. Najbrdziej śmiercionośne  narzędzia wojny  będą zabijać  ludzi i całe narody. Dyktatorzy tej ziemi , ludzie oddani szatanowi , będą burzyć  kościoły  i bezcześcić świętą Eucharystię . Zniszczą to,co najcenniejsze. W tej bezbożnej  wojnie zostanie  zniszczone niemal wszystko , co stworzyły ludzkie ręce.
   Zaś siostra Elena Leonardi , stygmatyczka , która od dziewiątego roku życia  była pod duchową opieką  świętego Ojca  Pio , usłyszała słowa:
    Niespodziewanie ogień zstąpi z nieba na całą ziemię i wielka część ludzkości zostanie zniszczona . Będzie  to czas rozpaczy (…) , ludzie krzycząc  i bluźniąc , wołać będą , by przykryły  ich góry . Będą szukać schronienia  w pieczarach  i grotach , ale na próżno . (…) Wszyscy, którzy odmówią nawrócenia , znikną w morzu ognia !
    Dowiadujemy się z przerażeniem ,że świat czeka kara straszliwa  niż potop  i że spadnie ona  na wszystkich ludzi . W Japonii , na przedmieściach  Akity, Matka Boża ogłasza:
    Jeżeli ludzie się nie nawrócą i nie poprawią , Ojciec ześle na całą ludzkość  straszliwą karę .Będzie to kara  większa  niż potop , taka, jakiej nigdy  dotąd nie widziano.Z nieba  spadnie ogień  i zmiecie  większą część ludzkości , zarówno dobrych , jak i złych , nie oszczędzając  ani kapłanów , ani wiernych . Ci ,co przeżyją , będą się czuć  tak opuszczeni , że zazdrościć będą umarłym.
    Podobne słowa padły  z ust Ojca Pio:
    Całej ludzkości grozi niebezpieczeństwo . Niebo czekało  długo  i ostrzegało , ale ludzie  się tym nie przejmują . Gdy będzie za późno , wyłoni się duży głaz z nocnej  mgły. Nocą nagle , bez wypowiedzenia , rozpocznie się wojna. Z południa przylecą  czarne i szare ptaki  z taką potęgą , że zmienią  widok nieba z ziemi, Czołgi będą miażdżyć  domy z ludźmi , z których zwisać bęą martwe, zwęglone twarze. Wskutek powodzi  znikną wsie i miasta .(…) Kto spojrzy  w kierunku zniszczeń  wojennych, umrze, bo jego serce nie wytrzyma tak straszliwych widoków. W jedną noc zginie  więcej ludzi  niż podczas ostatnich dwóch wojen światowych.
     Dziś coraz powszechniej podnoszone są głosy ,że bliska jest już data , która uruchomi lawinę wydzrzeń niosących  śmierć i zniszczenie. Nic dziwnego ,że wielu ludzi boi się  tego, co ma nadejść. Lęka sięe przyszłości.
     Bo już zaczynają osaczać nas pierwsze apokaliptyczne znaki. Mnożą się trzęsienia ziemi, narastają huragany, budzą się wulkany, zabijają ulewy, grożą pandemie , coraz częściej dochodzi do katastrof , w których zawodzi człowiek  i jego najbardziej nowoczesna  technika, a dziwny splot  drobnych  czynników  staje się w nich wybuchową substancją, która niesie śmierć.

 Kyrie ,elejson! Chryste , elejson! Kyrie elejson!
 Chryste , usłysz nas! Chryste  wysłuchaj nas!
 Ojcze z nieba, Boże , zmiłuj się nad nami ,
 Synu Odkupicielu świata Boże  zmiłuj się nad nami.
 Duchu Święty Boże  zmiłuj się nad nami.
 Święta Trójco , JedynyBoże zmiłuj się nad nami .
 Boże , który stworzyłeś człowieka na Twoje podobieństwo i
 nie chcesz jego śmierci zmiłuj się nad nami
 Boże , który uczyniłeś nas swoimi synami i córkami ,
 Boże, który chcesz nas doprowadzić do całej pełni Twojego życia,
 
 Panie, który sam przeszedłeś przez całą trwogę i ból konania,
 Panie, który przed uzdrowieniem pytałeś o wiarę,
 Panie ,który uzdrawiałeś skruszonych w sercu,
 Panie , który wysłuchałeś matkę kananejską , proszącą Cię o uzdrowienie córki,
 Panie , który przywróciłeś do zdrowia teściową Świętego Piotra,
 Panie, który jednym słowem uzdrowiłeś sługę setnika,
 Panie ,który powiedziałeś do sparaliżowanego :” Wstań i chodź”,

 Panie, który uzdrowiłeś kobietę dwanaście lat cierpiącą na krwotok,
 Panie, który od trzydziestu ośmiu lat chromemu na nowo dałeś zdolność chodzenia,
 Panie, który przywróciłeś wzrok niewidomym od urodzenia,
 Panie, który sprawiałeś ,że głusi znowu słyszeli,
 Panie, który niemym usta otwierałeś ,
 Panie, który wyrzucałeś złe duchy , uzdrawiałeś opętanych i epileptyków,
 Panie, który wskrzesiłeś młodzieńca  z Naim, jedynego syna wdowy,

 Panie, który zbudziłeś do życia  córeczkę Jaira ,przełożonego synagogi,
 Panie , który płakałeś po śmierci  przyjaciela Łazarza i wyprowadziłeś go z grobu,
 Panie , który pytałeś o wdzięczność uzdrowionych  trędowatych,

 Panie, który uzdrawiałeś zarówno bogatych , jak i biednych,
 Panie, który uzdrawiałeś zarówno Żydów , jak i pogan,
 Panie, który uzdrawiałeś także w szabat ,
 Panie, którego prześladowano za Twoje uzdrowienia,
 Panie, który wierzącym obiecałeś zmartchwystanie ,
 Panie, który dałeś nam za wzór miłosiernego Samarytanina,
 Panie, który nade wszystko pragniesz uzdrowienia naszego ducha,

 Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata , przepuść nam Panie
 Baranku Boży , który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie
 Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami

 Módlmy się:
 Boże, Twój Syn dźwigał nasze boleści i objawił nam tajemnicę wartości cierpienia , wysłuchaj prośby za naszych chorych braci i siostry, aby pamiętali ,że należą do grona tych , którym Ewangelia obiecuje pociechę i czuli się zjednoczeni z Chrystusem cierpiącym za zbawienie świata. Przez Chrystusa , Pana naszego.Amen

*******

1 komentarz

  ” Mamy wypowiadać prawdę, gdy inni milczą.
     Wyrażać miłość i szacunek, gdy inni  sieją nienawiść.
     Zamilknąć , gdy inni mówią .
     Modlić się , gdy inni przeklinają .
     Pomóc , gdy inni nie chcą tego czynić .
     Przebaczyć , gdy inni nie potrafią .
     Cieszyć się życiem, gdy inni je lekceważą.”

                                        Bł. Jerzy Popiełuszko

 Kyrie ,elejson Chryste , elejson .
 Kyrie, elejson.
 Chryste usłysz nas. Chryste wysłuchaj nas.
 Ojcze z nieba Boże – zmiłuj się nad nami.
 Synu , Odkupicielu świata , Boże – zmiłuj się nad nami.
 Duchu Święty , Boże
 Święta Trójco , Jedyny Boże ,
 Święta Maryjo , Matko Miłosierdzia – módl się za nami
 Święta Maryjo , Wszechpośredniczko Łask Miłosierdzia Bożego,
 Święta Maryjo , Ostrobramska Matko Miłosierdzia , u której boku pierwszy raz
 został uczczony obraz Miłosierdzia Bożego,

 bł. Michale , którego Jezus Miłosierny szczególnie pociągnął ku sobie,
 bł. Michale , którego życie kształtowało się w promieniach Ostrobramskiej
 Matki Miłosierdzia.
 bł. Michale , którego Duch Święty umocnił do wypełniania szczególnego
 powołania,
 bł. Michale , od młodości wrażliwy na dar Eucharystii,
 bł. Michale , który pokonywałeś niezwykłe trudności , by pójść
 za głosem powołania,
 bł. Michale , gorliwiy kapłanie  w duszpasterstwie prafialnym i wojskowym,
 bł. Michale , walczący o trzeźwość szczególnie  w wojsku i wśród młodzieży,

 bł. Michale , wspaniały wykładowco i wychowawco  młodzieży kleryckiej,
 bł. Michale, opatrznościowy spowiedniku św. Faustyny , przez nią,
 u Pana Jezusa uproszony,
 bł. Michale , mądry cierpliwy i rozstropny kierowniku  duchowy
 apostołki Miłosierdzia Bożego,
 bł. Michale , który kazałeś  św. Faustynie  spisywać w dzienniczku
 orędzie Miłosierdzia Bożego , abyśmy wszyscy  mogli z niego korzystać,
 bł. Michale ,wierny i niestrudzony apostole  w przygotowaniu  triumfu
 Miłosierdzia Bożego,
 bł. Michale, przez twoje opracowania  o Miłosierdziu Bożym dałeś teologiczną
 podbudowę kultu,
 
 bł. Michale , który skutecznie pomogłeś  w realizacji żądania
 Pana Jezusa w namalowaniu obrazu Miłosierdzia Bożego,
 bł. Michale , który przez twoje opracowanie O Święto Miłosierdzia  przyczyniłeś
 się do ustanowienia tego Święta,
 bł. Michale , który przyczyniłeś  się  do owocnego przeżywania
 nowenny przed Świętem Miłosierdzia Bożego,
 bł. Michale ,wierząc w moc  Koronki  do Miłosierdzia Bożego,
 pokonałeś  największe trudności i przeszkody,
 bł. Michale, który pogłębiłeś i ożywiłeś miłość do Pana Jezusa,
 odprawiając często Drogę Krzyżową  w Godzinie Miłosierdzia,

 bł. Michale, który przez wiele cierpień , utrapień i trudności
 przyczyniłeś się do kultu  Miłosierdzia Bożego,
 bł. Michale , któremu obiecał Pan Jezus, przez św. Faustynę , że
 otrzyma nie tylko jedną koronę ,
 bł. Michale, boleśnie przeżyłeś płynące z Rzymu zastrzeżenia
 , ale okazałeś  się posłuszny  wskazaniom Kościoła odnośnie
 nowych form kultu Miłosierdzia Bożego,
 bł. Michale , który  nie doczekałeś się radosnej chwili zatwierdzenia
 tego kultu,
 bł. Michale , który zmarłeś w znamienny dzień imienin św. Faustyny
 , 15 lutego,

 Abyśmy patrząc w obrazie zawsze z całego serca mogli wołać
 :” Jezu , ufam Tobie!”- upraszaj nam u Boga
 Abyśmy często wpatrywali się w twój przykład i wedle niego
 żyć pragnęli,
 Abyśmy  do miłosiernego czynu, słowa i modlitwy  byli stale zdolnie,
 Abyśmy wszystkie czyny dokładnie  i z miłości do Boga mogli wykonać ,
 Abyśmy Miłosierdzie  i Miłość Boga stale mieli przed swoimi oczyma,

 Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam, Panie
 Baranku Boży , który głdzisz grzechy świata – wysłuchaj nas Panie
 Baranku Boży , który głdzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami

 W. Módl się za nami błogosławiony Michale ,
 O. Abyśmy stali się godnymi obietnic Jezusa Miłosiernego,

 Módlmy się :
 Wszechmogący i miłosierny Boże, Ty wybrałeś błogosławionego Michała, prezbitera, aby głosił światu  orędzie  Twego Miłosierdzia , spraw prosimy , aby jego wierna posługa przynosiła  wszystkim ludziom  obfite owoce nawrócenia i świętości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa , Twojego Syna , który z Tobą  żyje  i króluje  w jedności Ducha Świętego , Bóg, przez wszystkie wieki wieków.


  • RSS